Sport.pl

Pogoń: jeden trening dziennie przed Górnikiem

Trener Dariusz Wdowczyk nie modyfikuje "zwycięskiego" cyklu przygotowań przed kolejnymi meczami.
Po wolnej niedzieli Portowcy od poniedziałku wrócili do zajęć. Szykują się na sobotni mecz z Górnikiem Zabrze, czyli hit 11. kolejki. Zagra drugi z trzecim zespołem w tabeli.

- Atmosfera jest świetna, ale starsi zawodnicy tonują nastroje. Młodym taka nauczka się przyda - mówi Wojciech Lisowski, prawy obrońca Pogoni, w rozmowie z PogońTV.

Lisowski jest kandydatem do gry w pierwszym składzie Pogoni, bo czwartą żółtą kartkę w Krakowie zobaczył Adam Frączczak i czeka go mecz pauzy. Dla Lisowskiego byłby to debiut w szczecińskim zespole w ekstraklasie. Do tej pory siadał tylko na ławce rezerwowych.

- Jestem drugim prawym obrońcą w drużynie, więc skoro Adam będzie pauzował za kartki, to mam szansę na występ. Czekałem na to cierpliwie i byłem cały czas przygotowany - mówi ostrożnie zawodnik.

O miejsce w wyjściowym ustawieniu walczy też zdrowy Hernani. Tyle że trener Wdowczyk pewnie postawi na ograny duet Wojciech Golla - Maciej Dąbrowski.

- Rywalizacja o miejsce w składzie motywuje, więc jest potrzebna. Dobrze, że trener ma wybór - mówi ten pierwszy.

Obrońcy ostatnio nie popełniali rażących błędów, a jeśli nawet, to ratował ich Radosław Janukiewicz.

- Obrońców rozlicza się ze straconych bramek. Ostatnio nic nam nie wpadło, więc i nastroje są świetne. Oby tak zostało - przyznaje Golla.

Szatnia żyje już kolejnym meczem. Górnik Zabrze to nie tylko przeciwnik z czuba tabeli, ale też wielka firma w Polsce. Kiedyś te spotkania elektryzowały kibiców w Szczecinie.

- Mecz z Górnikiem będzie meczem o sześć punktów, pozycję wicelidera. Obiecuję, że zrobimy wszystko, by trzy punkty zostały w Szczecinie. Wiadomo, że to będzie trudne wyzwanie, ale jesteśmy w stanie ucieszyć naszych kibiców, na których oczywiście liczymy - podkreśla Golla.

- To na nas będzie ciążyła większa presja, bo zagramy u siebie. Powinniśmy sobie jednak poradzić. Idzie nam w lidze dobrze, przegraliśmy tylko z Legią, więc powinniśmy to utrzymać - dodaje Lisowski.