Sport.pl

Wojciech Golla z Pogoni najkrócej szykował się do meczu z Ruchem

Środkowy obrońca portowców dopiero od czwartku wrócił do zajęć z klubowym zespołem.
Golla to kadrowicz z reprezentacji do lat 21. W czasie ostatniej przerwy zagrał w dwóch meczach - pokonał Szwedów, przegrał z Turkami. Gdyby wygrał w Antalyi - awans do finałów MME byłby bardzo, bardzo blisko. Polacy przegrali i drogę sobie skomplikowali.

- Mieliśmy dużą przewagę, dobrze graliśmy, ale Turcy raz nas skutecznie skontrowali i skończyło się źle. Przed nami jeszcze trzy mecze i wszystko w naszych rękach - mówi Wojciech Golla.

Golla to jesienny szczęściarz. Dariusz Wdowczyk zmienił mu latem pozycję - z pomocy wycofał na środek obrony, by załatać dziurę po kontuzjowanym Hernanim. Tak dobrze się sprawdził w lidze, że póki co jest jednym z objawień sezonu.

- Na razie wszystko idzie po mojej myśli, tak, jak to sobie zaplanowałem wcześniej. Moim głównym celem było przebicie się do pierwszego składu Pogoni i udało się. Powołania do reprezentacji U-21 biorą się z tego, że regularnie gram w klubie. Za jakiś czas chciałbym wystąpić też w pierwszej reprezentacji - mówi obrońca.

Ostatni mecz z Górnikiem Zabrze jemu (ale i kolegom) nie wyszedł. Za łatwo dawał się ogrywać. Czy teraz odpocznie, a do składu wróci zdrowy Brazylijczyk? Trener Dariusz Wdowczyk w tym sezonie już nieraz pokazywał, że jest przywiązany do wielu nazwisk. Na 99 procent to Golla będzie partnerem Macieja Dąbrowskiego na środku defensywny. Z jasnym celem...

- Chcemy grać swój futbol i zmazać plamę po Górniku. Chcemy kontrolować grę, chcemy cieszyć się piłką i zdobywać bramki - deklaruje. - Ruch to zespół. Wszystko wypracowują jako drużyna, nie ma wielkich indywidualności. Łatwo nie będzie, ale zrobimy wszystko, żeby przywieźć komplet punktów do Szczecina.