Marcin Robak z Pogoni: Wisła zaczęła tracić bramki. Mam nadzieję, że tak będzie również w meczu z nami

Wisła to drużyna bardzo dobrze grająca na własnym stadionie. W tym sezonie nie przegrała jeszcze żadnego meczu u siebie - komplementuje poniedziałkowych rywali napastnik Pogoni Szczecin.
Wiślacy przez cały sezon imponowali zwłaszcza grą w defensywie. Bramkarz Michał Miśkiewicz najrzadziej ze wszystkich golkiperów ekstraklasy musiał wyciągać piłkę z siatki (18 razy). Te statystyki miałby jeszcze lepsze, gdyby nie ostatnie mecze. Z Jagiellonią Białystok krakowianie przegrali 2:5, z Lechem Poznań 0:2.

- Wisła zaczęła tracić bramki. Mam nadzieję, że tak będzie również w meczu z nami - mówi Robak. - W dwóch ostatnich meczach stracili chyba połowę wszystkich bramek w tym sezonie. Dwa przegrane mecze wyjazdowe mogą sprawić, że nie będą czuli już takiej pewności siebie. Na pewno jednak będą chcieli zakończyć ten rok zwycięstwem, ale my mamy taki sam zamiar. Miejmy nadzieję, że to będzie dobry mecz i zakończy się wygraną Pogoni.

Wisłę prowadzi Franciszek Smuda, u którego Robak debiutował w reprezentacji narodowej. Ozdobą poniedziałkowego meczu mogą być pojedynki szczecińskiego napastnika z Arkadiuszem Głowackim z Wisły.

- Na pewno jest to jeden z najlepszych obrońców w lidze. Dobrze gra w powietrzu, potrafi wygrać niemal każdy pojedynek główkowy. Może nie jest jakimś szybkościowcem, ale potrafi w odpowiednim momencie wejść wślizgiem. To są jego atuty, ale jeśli piłkę dostanie się na wolne pole, to może być dobry moment, by zdobyć gola - analizuje Robak.

W tym sezonie doświadczony snajper Pogoni zdobył w ekstraklasie 8 bramek. Ustępuje pod tym względem Pawłowi Brożkowi z Wisły (10 trafień). Ich forma w poniedziałkowy wieczór może mieć kluczowe znaczenie dla końcowego wyniku.

- Paweł po raz kolejny udowadnia, że jest jednym z najlepszych napastników w Polsce - podkreśla Robak, który wierzy, że w Krakowie Portowcy przełamią serię spotkań bez zwycięstwa. - Na początku mieliśmy dobrą passę i wygrywaliśmy wszystkie mecze wyjazdowe. Teraz nam tego brakuje i od sześciu meczów nie potrafimy wygrać. Dlatego bardzo chcemy z ciężkiego terenu w Krakowie przywieźć trzy punkty.

Początek meczu w poniedziałek o 18.