Sport.pl

Pogoń wraca z Krakowa bez punktów

PIŁKARSKA EKSTRAKLASA Dobrze wyjazdowe spotkanie z Wisłą Kraków rozpoczęli piłkarze Pogoni Szczecin. Później było już jednak gorzej i ze zwycięstwa 2:1 cieszyła się Wisła.
Pogoń jako druga drużyna w tym sezonie strzeliła bramką na stadionie Wisły. Nie przyniosło im to jednak żadnej zdobyczy punktowej. Wisła stworzyła sobie więcej dogodnych sytuacji i wygrała zasłużenie. Porażka szczecinian była ich siódmym meczem z rzędu bez zwycięstwa. W nie najlepszej formie tego dnia był prowadzący to spotkanie Sebastian Jarzębak. Mylił się w obie strony, ale więcej pretensji mogą mieć do niego chyba szczecinianie.

Portowcy wybiegli na murawę w swoim żelaznym składzie z ostatnich spotkań, ale też trener Dariusz Wdowczyk nie ma wielkiego pola manewru. Z trybun boiskowe wydarzenia śledził przeziębiony Hernani, więc średnia wieku na ławce rezerwowych szczecinian była bardzo niska. Z zasiadających tam zawodników więcej niż 20 lat miał tylko Iworyjczyk Moustapha Ouedrago (25 lat).

Początek meczu zdecydowanie należał do portowców. Grali bardzo wysokim pressingiem, atakując gospodarzy głęboko na ich połowie. Nie pozwalali im na swobodną wymianę podań i notowali sporo przechwytów. Problem w tym, że nie potrafili tego wykorzystać. Zabrakło dogodnych sytuacji strzeleckich. Z dystansu uderzeń próbowali Takafaumi Akahoshi, Wojciech Lisowski i Adam Frączczak, ale wszystkie ich próby były niecelne.

Wisła przetrwała trudne chwile i w 19. minucie wyszła na prowadzenie. Sędzia Jarzębak pozwalał tego dnia na ostrą grę i nie zareagował również wtedy, gdy Wilde Donald Guerrier zaatakował Akahoshiego. Wielu arbitrów odgwizdałoby w tej sytuacji faul, ale tym razem gra toczyła się dalej. Po dośrodkowaniu Łukasza Garguły głową zgrywał Guerrier, a w polu bramkowym najsprytniejszy był Paweł Brożek. Z bliska wepchnął piłkę do siatki, zdobywając 11. gola w sezonie.

Strata bramki wyraźnie podcięła skrzydła szczecinianom, a inicjatywę przejęła Wisła. Podwyższyć mógł Emmanuel Sarki, ale jego silne uderzenie minęło bramkę Radosława Janukiewicza. - Na pewno nie jesteśmy gorszym zespołem. Musimy grać konsekwentnie i poszukać w drugiej połowie bramki - mówił w przerwie Maciej Dąbrowski z Pogoni w rozmowie dla Canal+.

Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Po zmianie stron do huraganowych ataków ruszyła Wisła. Sam na sam wychodził Guerrier, a chwilę później z bliska uderzał Garguła. W obu tych sytuacjach fantastycznie zachował się Janukiewicz. W 54. minucie nie potrafił jednak zapobiec utracie bramki.

Świetną, ale też szczęśliwą, dwójkową akcję z Pawłem Brożkiem przeprowadził Łukasz Burliga. Prawy obrońca Wisły wpadł w pole karne i celnym strzałem podwyższył na 2:0. Trener Wdowczyk w swoim stylu niemal natychmiast dokonał ofensywnych zmian, wprowadzając Ouedraogo i Dawida Korta za Bartosza Ławę oraz Maksymiliana Rogalskiego. A już wcześniej, po przerwie Jakub Bąk zmienił Wojciecha Lisowskiego.

Ofensywnie usposobiona Pogoń strzeliła kontaktową bramkę, jednak całą zasługę trzeba zapisać Marcinowi Robakowi. Przejął niedokładne podanie Piotra Brożka, minął bramkarza i Michał Miśkiewicz musiał faulować. Sędzia wskazał na "wapno", ale na indywidualne upomnienie golkipera Wisły się nie zdecydował. Nie spodobało się to portowcom. - Gdzie jest kartka! - krzyczał trener Wdowczyk do arbitra technicznego. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Robak i precyzyjnym strzałem zdobył 9. bramkę w sezonie.

Mecz wyraźnie się rozkręcił. Groźnie atakowały obie drużyny. Najpierw szarżował niezwykle aktywny tego dnia Guerrier. Kilka sekund później piłka była już pod bramką Wisły, gdzie kapitalnym strzałem z woleja popisał się Robak. Atomowe uderzenie zatrzymało się jednak na poprzeczce. Krakowianie podwyższyć mogli jeszcze po akcjach Chrapka i Garguły, ale dobrze interweniowali Janukiewicz i Dąbrowski. Stoper portowców mógł zostać w doliczanym czasie gry bohaterem. Przesunięty został do ataku i sytuacyjnie uderzał głową po wrzutce Korta. Piłka minęła jednak bramkę Wisły.

Porażka oznacza, że Pogoń zimową przerwę spędzi na 6. miejscu w tabeli. Nad dziewiątą drużyną, która nie awansuje do grupy walczącej o mistrzostwo, mają tylko jeden punkt przewagi. Wisła wskoczyła na 3. pozycję.

Komentarze (3)
Pogoń wraca z Krakowa bez punktów
Zaloguj się
  • ttoorroo05

    Oceniono 1 raz 1

    A mowilem brac "Fryzjera" ze soba.

  • kingsizemax

    Oceniono 1 raz 1

    Tragedia ! Siedem spotkań ,czyli 21punktów do zdobycia , a Pogoń uciułała z tego chyba 5 !!!!!!!

  • rejestr06

    0

    Dlaczego sędzia nie pokazał Miśkiewiczowi czerwonej kartki?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX