Sport.pl

Jesień Akahoshiego. Oceniamy piłkarzy Pogoni Szczecin

Japoński maestro był najlepszym piłkarzem Pogoni Szczecin w ekstraklasie w ocenie ?Gazety? w Szczecinie. Szósta pozycja Portowców po 21 kolejkach to w dużej mierze jego zasługa
Trener Dariusz Wdowczyk w meczach ligowych sprawdził 24 piłkarzy, ale tak naprawdę trzymał się 12-13 nazwisk. Jak na dłoni było widać, że szkoleniowiec ma 'swoją' jedenastkę: Janukiewicz - Frączczak, Golla, Dąbrowski, Lewandowski, Bąk, Akahoshi, Rogalski, Ława, Murayama, Robak. Wdowczyk najchętniej by nic w niej nie zmienił, ale pojawił się problem z obroną, nierówno grał Bąk - więc wielu innych piłkarzy miało okazję pokazania umiejętności.

Poniżej oceny pogoniarzy w skali 1-6, czyli beznadziejnie, słabo, przeciętnie, dobrze, świetnie, magicznie. Dwa jednak zastrzeżenia:

1. Nie ocenialiśmy zawodników, z którymi Pogoń już podjęła decyzję, że nie będzie kontynuować współpracy (Herve Tchami, Donald Djousse, Przemysław Pietruszka, Tomasz Chałas), czy sami zrezygnowali (Edi). Już pisaliśmy, że ww. czwórka nie sprawdziła się, prezentowała słaby poziom i rezygnacja z nich nie powinna być żadnym zaskoczeniem.

2. Nie oceniliśmy pogoniarskiej młodzieży - byłoby to raczej krzywdzące. Michał Walski, Patryk Paczuk, Radosław Wiśniewski, Michał Koj, Dawid Kort - grali mało, raczej boiskowe epizody. Na prawdziwą szansę muszą jeszcze zapracować. Obecnie Walski, Paczuk, Kort czy Sebastian Rudol (nie zagrał w lidze nawet minuty - podobnie jak rezerwowi bramkarze Dawid Kudła i Krystian Rudnicki oraz pomocnik Alan Błajewski) powinni zbierać boiskowe ogranie w I czy II lidze, ale z racji tego, że się uczą w liceach - to takie transfery są niemożliwe.

Na grę pozostałych zawodników staraliśmy się patrzeć nie przez pryzmat najlepszego bądź najgorszego meczu, by w ten sposób nie fałszować rzeczywistego obrazu, ale jak przy ocenach w skokach narciarskich - te 'szczytowe' osiągnięcia odstawialiśmy na bok. A materiał do analizy był dość duży - dzięki zreformowanemu systemowi rozgrywek ekstraklasy w tym sezonie - piłkarze mieli 21 kolejek, by wykazać się przed trenerem i kibicami. Jak im się to udało?

Radosław Janukiewicz - 4

Bramkarz Pogoni ma za sobą udaną jesień. W większości spotkań bronił pewnie, ze szczęściem, wielokrotnie ratował Pogoń przed stratą bramki. Najlepszy mecz to oczywiście występ w Krakowie (przeciwko Cracovii), gdzie zatrzymał gospodarzy, a Portowcy wygrali 1:0, ale przecież były też i inne fenomenalne interwencje. Słabsze chwile też się zdarzały, można mieć uwagi do postawy Janukiewicza przy stałych fragmentach gry, ale generalnie zespół ma pewne ogniwo między słupkami i w tej chwili nie ma potrzeby wzmocnienia tej formacji. Dodajmy, że rozważania czy Waldemar Fornalik, a później Adam Nawałka nie powinni powołać 'na trzeciego' Janukiewicza do kadry narodowej, nie były tylko szczecińskimi marzeniami. Bramkarz Pogoni 'szmaty' nie wpuścił, trzymał dobry poziom i na taką szansę zapracował. Może wiosną

Adam Frączczak - 3,5

Wydawało się, że po raz pierwszy od dawna spędzi całe półrocze na tej samej pozycji. W ostatnich tygodniach został jednak ponownie przesunięty. Z prawej obrony na bok pomocy. Na początku sezonu zatracił instynkt snajpera w polu karnym przeciwnika, ale przełamał się w Poznaniu, a w sumie zdobył trzy bramki. Z każdym meczem prezentował się również solidniej w obronie.

Wojciech Lisowski - 3

Wskoczył na prawą obronę dzięki słabszej formie pomocników i przesunięciu tam Frączczaka. Z każdym występem w Pogoni lepszy, ale też jeszcze daje się łatwo oszukiwać skrzydłowym rywali. Coraz rzadziej, ale jednak

Wojciech Golla - 4

Bezwzględnie objawienie Pogoni. Przesunięty latem na pozycję środkowego obrońcy - poradził sobie znakomicie. W jego przypadku czas pracuje na jego korzyść - zbiera doświadczenie, a w wielu meczowych interwencjach pokazywał już dużą pewność siebie. Był najlepszym defensorem drużyny klubowej, a później pewniakiem w kadrze młodzieżowej. Nagrodą za udaną rundę jest powołanie na styczniowe mecze pierwszej reprezentacji.

Maciej Dąbrowski - 3

Początek i końcówka jesieni - bardzo udana, środek - różny. Forma nie była stabilna, zdarzały się błędy i chyba dobrze zrobiła obrońcy chwilowa wizyta na ławce rezerwowych. W ostatnich meczach Dąbrowski wykazywał większy zapał do wyprowadzania ataków drużyny, strzałów z dystansu - to może być dobry prognostyk na wiosnę.

Hernani - 2,5

Nie przekonał, choć trzeba brać pod uwagę, że w okresie przygotowawczym leczył kontuzję, która odnawiała się dwa razy w trakcie jesieni. W kilku meczach Hernani grał jednak przeciętnie, a rywalizację z polskimi stoperami przegrywał. Możliwe, że Pogoń będzie szukać jeszcze jednego zawodnika do rywalizacji o środek obrony.

Mateusz Lewandowski - 3

Uczy się, zbiera doświadczenie, powinien być wdzięczny trenerowi, że tak konsekwentnie na niego stawiał. Też duże wahania dyspozycji, ale ogólnie dobra runda młodzieżowca. Na początku sezonu w meczach dawał się często oszukiwać - ale wyciągał dobre wnioski. Chwilami za mało odważny, ale i to się zmieniało, o czym świadczył gol z Jagiellonią.

Jakub Bąk - 2,5

Szybki, potrafi błyskawicznym balansem ciała zostawić przeciwnika metra za sobą, ale czym bliżej pola bramkowego przeciwnika - tym walory Bąka bledną. Miał bombowe wejście z ławki w meczu z Koroną, po którym zebrał zasłużone wysokie noty, ale później już nie prezentował się tak dobrze. W kolejnym spotkaniu z Piastem zaczął od asysty, dwóch świetnych rajdów, a później przyszły trzy błędy i w zasadzie do końca jesieni Bąk nie potrafił się odnaleźć. Młodość? Oby tylko. Wiosną musi pokazać, że ekstraklasową formę może trzymać dłużej. Pozycja prawego pomocnika jest jednak w klubie do wzmocnienia.

Takafumi Akahoshi - 4,5

Jesień bezwzględnie Japończyka, choć ostatnie mecze już nie były tak udane jak te pierwsze. 'Aka' prezentował wysoką jakość w grze, świetnie prowadził pomysł drużyny na boisku, nie bał się przejmować inicjatywy, cały czas chciał być 'pod grą'. Jeden z najlepszych zawodników grających w polskiej ekstraklasie. Szkoda byłoby go stracić tej zimy, ale dla Pogoni byłaby to szansa na zarobek.

Maksymilian Rogalski - 3

Solidny. Nie miał meczu bardzo słabego, ale zabrakło też takiego, po którym wymawiano by tylko jego nazwisko. Szkoda, że nie uratował Pogoni w Łodzi po strzałach z dystansu. Rogalski do spółki z Bartoszem Ławą dawał jednak pewien boiskowy luz, duży margines błędu Akahoshiemu. Taka specyfika defensywnego pomocnika - zawsze w cieniu ofensywnych piłkarzy.

Moustapha Ouedraogo - 2

Obserwując występ Iworyjczyka w letnim sparingu z Olympique Lyon, chyba wszyscy kibice i obserwatorzy mieli wrażenie, że Pogoń ma grajka, który może podbić ligę. Nieszablonowe zagrania, polot, radość, szybkość - szkoda, że tego nie pokazywał w lidze. Dostawał szanse, ale jakby nie potrafił udźwignąć ciężaru odpowiedzialności. Może wiosną pokaże swój potencjał.

Bartosz Ława - 3

Kapitan zespołu robił co do niego należy na boisku. W taktyce drużyny liderem miał być Akahoshi i nawet Ława pracował dla kolegi. Miał mecze nieudane, ale też takie, gdy widać było ligowe ogranie, cwaniactwo, spokój. Zabrakło bramki.

Takuya Murayama - 3,5

O ile Afrykańczycy nie mogli (nie chcieli) pokazać pełni umiejętności, tak Azjaci (Japończycy) świetnie się rozwinęli, prezentowali bardzo wysoką dyspozycję. Taku grał jak Samuraj - bez nadmiernego respektu przed przeciwnikiem, odważnie i do przodu. Zdobył 4 bramki, ale już asyst na jego koncie za mało. Boiskowa zadziora z Pogoni wciąż musi pracować nad celnością dograń i strzałów. Pewnie nie ułatwia mu zadania to, że z konieczności często zmieniał stronę pomocy.

Marcin Robak - 3,5

Przyszedł już w trakcie sezonu, błyskawicznie się zaadoptował, strzelił dla Pogoni 8 bramek w lidze. Jednym słowem bardzo udany transfer. Robak w każdym meczu jedną akcją potrafił pokazać, że jest już zawodnikiem doświadczonym - wykorzystywał szybkość, wychodził na pozycję sam na sam i 'dawał' się sfaulować. W ten sposób np. wygrał mecz w Krakowie czy uratował zwycięstwo z Koroną. Szkoda jedynie, że Robak reprezentacyjny błysk prezentuje raz, dwa razy w meczu. Pewnie uwarunkowane jest to tym, że Pogoń piłkę szanuje, nie chce się jej szybko pozbywać i uruchamia jedynego napastnika stosunkowo rzadko. Zimą przybędzie Robakowi konkurent, bo po ostatnich decyzjach personalnych w klubie Pogoń została z jednym atakującym.