Sport.pl

W 19. urodziny czeka go wyjątkowy prezent. Zagra w podstawowym składzie Pogoni przeciwko Lechowi

Sebastian Rudol w piątek zastąpi na prawej obronie pauzującego za kartki Adama Frączczaka. Będzie to jego piąty występ w ekstraklasie.
Frączczak w ostatnim meczu z Lechią Gdańsk obejrzał czerwoną kartkę. Do gry nie jest zdolny również Wojciech Lisowski, który po kontuzji ścięgna Achillesa jeszcze nie trenuje na pełnych obrotach. Szansę dostanie więc Rudol, obchodzący właśnie w piątek 19. urodziny.

- Liczy się przede wszystkim dobro zespołu i to, żebyśmy zdobyli trzy punkty. To, kto zagra i na jakiej pozycji, jest sprawą drugorzędną - uważa Rudol.

Wychowanek Gwardii Koszalin w swojej przygodzie z piłką ma już na koncie brązowy medal mistrzostw Europy U-17, a w poprzednim sezonie zadebiutował w ekstraklasie. Jego atutem jest uniwersalność. Przez trenera Dariusz Wdowczyka próbowany był już jako defensywny pomocnik, stoper, a teraz prawy obrońca. W rundzie jesiennej obecnych rozgrywek nie zagrał jednak ani minuty. Szansę dostał przed tygodniem z Lechią, gdy w końcówce trzeba było załatać wyrwę na prawej stronie defensywy po czerwonej kartce dla Frączczaka. Teraz powinien wystąpić w dużo większym wymiarze czasowym.

- Na pewno jakieś emocje są, ale jeśli zagram, będę starał się podejść do tego spokojnie. Chciałbym pomóc kolegom, by udało nam się sprawić kibicom radość w tym ważnym meczu z wieloma podtekstami - mówi Rudol o starciu z Lechem.

W tym roku 19-latka czeka matura, ale poważny egzamin piłkarskiej dojrzałości przejdzie już teraz. Jego umiejętności sprawdzą wyróżniający się w polskiej lidze skrzydłowi: Gergo Lovrencsics i Szymon Pawłowski.

- Wiem, że to są bardzo dobrzy zawodnicy, ale jeśli będziemy się ich obawiali, to już przed meczem staniemy na straconej pozycji - podkreśla Rudol. - My też jesteśmy mocni i niech to oni obawiają się nas.

O dyspozycję swojego podopiecznego spokojny jest trener Wdowczyk. - To młody, ambitny i silny chłopak. Jeśli zagra z Lechem, nie będzie to dla niego żadnym problemem, a wręcz przeciwnie - szansą pokazania swoich umiejętności - podkreśla szkoleniowiec.

To, czym Rudol już dziś wyróżnia się na tle bardziej doświadczonych kolegów, są dalekie wyrzuty z autu. Tym elementem może już w piątek zaskoczyć defensywę Lecha. Sam jednak bardzo skromnie mówi o swoich silnych stronach.

- Atutem Pogoni jest gra zespołowa i zawodnicy, którzy od dawna ciągną ten zespół. Jeśli uda mi się dołożyć cegiełkę w postaci swoich atutów, to będę zadowolony - tłumaczy.

Początek meczu Pogoni z Lechem w piątek o 20.30.