Fantastyczny mecz Robaka, ale do rekordu zabrakło mu... 5 bramek

W starciu z Lechem Poznań Marcin Robak jako pierwszy piłkarz w historii Pogoni Szczecin strzelił 5 goli w jednym meczu ekstraklasy. W polskiej lidze byli zawodnicy skuteczniejsi od niego, ale swoje rekordy ustanowili w zupełnie innej futbolowej epoce.
- To wyjątkowa chwila dla mnie i pozostanie ona w mojej pamięci na długo. Taka sytuacja nie zdarza się przecież na co dzień - mówił po ostatnim gwizdku spotkania z Lechem uradowany Robak. W XXI wieku podobna sztuka udała się tylko dwóm innym zawodnikom. Więcej goli w jednym spotkaniu zdobywały za to gwiazdy polskiej piłki sprzed ponad 50 lat.

Dziś trudno uwierzyć w wyczyn Ernesta Wilimowskiego. W 1939 roku strzelił w meczu z Union-Touring Łódź aż 10 bramek dla Ruchu Chorzów. Po sześć goli w jednym spotkaniu zdobyli: Henryk Reyman (Wisła Kraków, 1927 r.), Teodor Anioła (Lech Poznań, 1950) i Ernest Pohl (Górnik Zabrze, 1962).

Współcześnie o pobicie tych wyśrubowanych rekordów jest bardzo trudno. W ostatnim 25-leciu pięć bramek w czasie jednego spotkania zdobyło poza Robakiem tylko czterech piłkarzy. Ostatnim z nich był w 2003 roku Krzysztof Gajtkowski, który w barwach Lecha Poznań pogrążył... Pogoń (6:0). Wcześniej równie skuteczni byli: Maciej Żurawski (Wisła Kraków, 2001), Jacek Dembiński (Widzew Łódź, 1997) i Andrzej Juskowiak (Lech Poznań, 1990).

Do piątku najwięcej trafień dla Pogoni w najwyższej klasie rozgrywkowej miał na koncie Zbigniew Stelmasiak. W 1958 roku czterokrotnie pokonał bramkarza Stali Mielec.