Pogoń zachęca, by zostać przyjacielem i ambasadorem klubu

Wiąże się to z wpłatą darowizny na rzecz szczecińskiego klubu. - Od dłuższego czasu kibice zwracali się z pytaniami jak pomóc Pogoni, nie oczekując niczego w zamian - mówi prezes Jarosław Mroczek.
Każdy, kto wesprze klub darowizną w rocznej kwocie przynajmniej 300 złotych, otrzyma tytuł "Przyjaciela Pogoni" oraz odznakę z indywidualnym numerem. Darczyńcy, którzy przeleją na rzecz klubu przynajmniej 3 tysiące złotych zostaną "Ambasadorami Pogoni".

- Właściwie to nie nasza inicjatywa, tylko pomysł, który wyszedł od pana Mirosława Sobczyka [prezesa firmy ZAPOL - red.] - tłumaczy prezes Mroczek. - Stwarza on szansę, by w budowie wielkiej Pogoni mogli uczestniczyć wszyscy. Pięć procent środków pozyskanych w ten sposób trafi do stowarzyszenia kibiców SKPS "Portowcy".

- Zależy nam, aby ten tytuł był powodem do dumy dla każdego kibica, który chce włączyć się w dalszy proces odbudowy klubu. Pomysł będziemy cały czas rozwijać - dodaje Grzegorz Smolny, wiceprezes Pogoni.

Pierwszym ambasadorem, który na środowej konferencji prasowej odebrał odznakę z numerem jeden, został pomysłodawca projektu.

- Takie programy funkcjonują na Zachodzie, a ja przeniosłem je tylko na grunt szczeciński - mówił prezes Sobczyk. - Kwota 3 tysięcy złotych jest dla ambasadorów symboliczna, a Pogoń to marka. Prognozuję, że na koniec roku pozyskamy około 50 ambasadorów.

Odznaki, które otrzymają darczyńcy wykończone są prawdziwym złotem (w przypadku ambasadorów) i srebrem (w przypadku przyjaciół). Za kilka dni ruszy system, który umożliwi chętnym rejestrację, deklarację kwoty darowizny i przelanie pieniędzy.

- Tak naprawdę nie oferujemy im nic w zamian, bo absolutnie nie chcemy rozumieć tego w taki sposób, że sprzedajemy odznaki. To zdecydowanie coś więcej, bezinteresowna pomoc dla klubu. Tak chcemy to postrzegać - podkreśla prezes Mroczek.