Sport.pl

Edi Andradina: Nie ciągnie mnie na boisko

Miałem swój czas jako piłkarz i to już zamknięty rozdział. Jestem szczęśliwy w nowej roli, w ogóle nie brakuje mi występów na boisku - mówi najlepszy obcokrajowiec w historii Pogoni Szczecin. a obecnie asystent w sztabie szkoleniowym drugiej drużyny.
Edi decyzję o zakończeniu kariery ogłosił w listopadzie ubiegłego roku. Ostatnim meczem, w którym zagrał, było spotkanie z jego poprzednią drużyną - Koroną Kielce (3:2). W piątek oba zespoły zmierzą się ze sobą po raz drugi w tym sezonie.

- To są dwa kluby, w których grałem w Polsce, więc oba traktuję szczególnie. Moje miejsce jest jednak w Szczecinie i jestem za Pogonią - podkreśla Brazylijczyk.

Od czasu, gdy Edi po raz ostatni kopnął piłkę na ekstraklasowej murawie, minęło już pięć miesięcy. Czy oglądając spotkania Pogoni z trybun, zdążył zatęsknić za meczami o stawkę? - Nie pomyślałem w ten sposób ani razu. Nie ciągnie mnie na boisko. Jestem szczęśliwy w nowej roli - wyjaśnia jeden z najlepszych snajperów w historii szczecińskiego klubu.

Ta nowa rola to praca w sztabie szkoleniowym drugiej drużyny Pogoni, złożonej wyłącznie z młodzieżowców i juniorów.

- Sprawia mi to dużo radości. Zwłaszcza że pracuję z zespołem, w którym jest wiele ciekawych talentów. Ludzi, którzy są chętni do nauki. Praca z nimi to czysta przyjemność - mówi. - Jest tutaj kilku piłkarzy, którzy na pewno mogą w przyszłości grać w ekstraklasie i nie tylko.

Opiekę nad drużyną Edi sprawuje wraz z bardziej doświadczonymi trenerami: Adamem Gołubowskim, Maciejem Mateńką i Kazimierzem Bielą. W dwóch wiosennych meczach ich podopieczni zdobyli w III lidze cztery punkty. Za to w Centralnej Lidze Juniorów gromią kolejnych rywali, ostatnio pokonali Lechię Gdańsk aż 8:0.

- To wszystko konsekwencja pracy, jaką wykonujemy. We czwórkę zajmujemy się 32 zawodnikami i podchodzimy do nich bardzo indywidualnie. Z każdym pracujemy nad poprawą konkretnych elementów, i przynosi to efekty. Chłopcy coraz lepiej wyglądają na boisku i wykorzystują więcej sytuacji niż kiedyś - komentuje Edi.

Najstarsi piłkarze w zespole rezerw są z rocznika 1994. Dwaj najmłodsi z 1998. To Kamil Wojtkowski pozyskany z Legii Warszawa i Marcin Listkowski z Lecha Rypin. Obaj mają już za sobą debiut w III lidze, a Listkowski strzelił nawet bramkę z rzutu karnego.

- Są młodzi i mają talent. Może nie są jeszcze w pełni gotowi do występów, ale są na dobrej drodze. Spróbujemy wprowadzić ich do zespołu jak najszybciej. Kariera piłkarska nie trwa długo, więc naszą rolą jest wprowadzić ich jak najszybciej na jak najwyższy poziom - tłumaczy Edi.

Pierwsza drużyna Pogoni zmierzy się w piątek o godzinie 20.30 na wyjeździe z Koroną. Rezerwy w sobotę podejmować będą Bałtyk Koszalin (boisko ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Witkiewicza, godz. 11). W Lesznie juniorzy zagrają w niedzielę z miejscową Polonią.