Sport.pl

Marcin Robak: Jeśli chcemy grać o wyższe cele, to takie mecze trzeba wygrywać

Pogoń Szczecin po dwóch bramkach swojego niezawodnego snajpera zremisowała w poniedziałek z Górnikiem Zabrze 2:2.
Szczecinianie w pięciu ostatnich meczach zdobyli 10 bramek. Autorem siedmiu z nich był Robak. Na listę strzelców wpisywał się z każdym z tych spotkań. Trudno wyobrazić sobie atak Portowców bez niego.

- Jest w świetnej formie i piłka sama szuka go w polu karnym - uważa Hernani, obrońca Pogoni, który w starciu z Górnikiem zaliczył asystę przy pierwszej bramce.

W poniedziałek Robak wykorzystał dwa dobre dogrania kolegów, ale w poprzednich meczach udowodnił, że sam też potrafi wykreować sobie dogodną sytuację. Nie bez przyczyny ma już w tym sezonie 22 bramki na swoim koncie. W klasyfikacji najlepszych snajperów ekstraklasy wyprzedza Łukasza Teodorczyka z Lecha Poznań (19 goli) i Marco Paixao ze Śląska Wrocław (17 trafień). Korona króla strzelców jest coraz bliżej.

- Każda bramka pomaga, żeby zrobić krok w tym kierunku. Ale jest jeszcze sześć kolejek i wiele może się wydarzyć. Musimy skupić się na najbliższym meczu - przypomina Robak.

Do pełni szczęścia napastnikowi Portowców zabrakło w starciu z Górnikiem tylko zwycięstwa. - Jeśli chcemy grać o wyższe cele, mam tu na myśli pierwszą trójkę, to takie mecze jak w poniedziałek musimy wygrywać - podkreśla.

Strata do podium wciąż jest jednak minimalna i wynosi zaledwie jeden punkt. Kolejną szansę, by awansować na trzecie miejsce, Portowcy będą mieli w następny weekend. Muszą na wyjeździe wygrać z Wisłą Kraków i liczyć na potknięcie Ruchu Chorzów.