Sport.pl

Pogoń liczy na pierwsze w tym wieku zwycięstwo na stadionie Wisły

W drugiej kolejce grupy mistrzowskiej Portowcy zmierzą się na wyjeździe z Wisłą Kraków. Początek meczu w sobotę o godzinie 20.30.
W poniedziałek Pogoń nie wykorzystała szansy, by wskoczyć na podium ekstraklasy, mimo że dwukrotnie prowadziła w meczu z Górnikiem Zabrze. Ostatecznie zremisowała 2:2 i pozostała na 4. pozycji. Do wyprzedzającego ją Ruchu Chorzów traci jednak tylko jeden punkt i teraz może ponownie zaatakować miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach. Musi pokonać krakowian i liczyć na potknięcie chorzowian w starciu z Górnikiem.

Biała Gwiazda będzie silniejsza

Cała drużyna Wisły prezentuje się w ostatnich tygodniach bardzo słabo. Krakowianie przegrali pięć spotkań z rzędu, mają też poważne problemy kadrowe. Przed tygodniem, w meczu z Lechem Poznań (porażka 0:3), ich obrona złożona z niedoświadczonych zawodników była dziurawa jak ser szwajcarski. Przeciwko Pogoni trener Franciszek Smuda będzie miał już jednak nieco mniejszy problem z zestawieniem tej formacji. Do gry po pauzie za kartki wracają bowiem Gordan Bunoza i Dariusz Dudka. Urazy natomiast wciąż wykluczają z gry Arkadiusza Głowackiego, Michała Nalepę, a także pomocnika Łukasza Gargułę. Po kontuzji trenować z zespołem zaczął już za to rozgrywający Michał Chrapek.

- Wisła będzie o wiele silniejsza niż w meczu z Lechem, przynajmniej personalnie. Grają u siebie, nie wygrali od pięciu spotkań i będą chcieli odblokować się w meczu z nami - uważa Marcin Robak, napastnik Pogoni, który goryczy porażki nie zaznał ze swoją drużyną już od 10 spotkań. - Ma to duży wpływ na przebieg meczu, bo drużyna czuje się wtedy pewniejsza. Ma przewagę pod względem mentalnym i może to wykorzystać na boisku.

Chcą przełamać kolejną barierę

Szczecinianie też jednak mają swoje problemy. W starciu z Górnikiem Zabrze czwartą żółtą kartkę obejrzał Rafał Murawski i sobotni mecz obejrzy w telewizji. Zabraknie również kontuzjowanego Mateusza Lewandowskiego. Przez cały tydzień próbowano doprowadzić do pełnej sprawności Takafumiego Akahoshiego, ale japoński rozgrywający prawdopodobnie rozpocznie spotkanie z Wisłą tylko na ławce rezerwowych. Wobec tych absencji szansę w środku pola powinni dostać Bartosz Ława i Pavle Popara.

W tym wieku Pogoń na stadionie przy ulicy Reymonta w Krakowie jeszcze nie wygrała. Po raz ostatni ta sztuka udała się jej w 2000 roku. Dzięki dwóm bramkom Sergiusza Wiechowskiego szczecinianie wygrali wtedy 2:1.

- Fajnie byłoby, żeby tę kolejną barierę przełamać. Potrafiliśmy w tym sezonie po raz pierwszy od lat wygrać w Poznaniu [po 16 latach -red.], pokonać na wyjeździe Cracovię [po 30 latach - red.] i wierzę, że następną starą datę wymażemy ze statystyk po sobotnim meczu z Wisłą - zapowiada Robak.

Początek meczu w sobotę o godz. 20.30 w Krakowie. Relacja na Sport.pl. Transmisja w Canal+Sport.