Sport.pl

Patryk Małecki: Gdybym był trenerem, nie wiem, czy Małecki zmieściłby się w meczowej osiemnastce

Portowcy przegrali w sobotę drugi mecz z rzędu, ulegając Lechii Gdańsk 0:2. Szczecińska drużyna popełniła w ciągu minionego tygodnia stanowczo zbyt dużo błędów, straciła łącznie siedem goli (pięć w Krakowie z Wisłą) i znacząco zmniejszyła swoje szanse na grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.
Z meczu przeciwko Lechii z pewnością nie może być zadowolony Patryk Małecki. Były gracz Wisły, który stał się bohaterem zimowego okienka transferowego w Polsce, zawodzi w ostatnich tygodniach i nie daje drużynie tego, czego od niego oczekiwano.

- Należy sobie to powiedzieć wprost, gram ostatnio fatalnie - wyznał po meczu skrzydłowy Portowców. - Szkoda mi trenera, kibiców i działaczy, ponieważ wiem, że sprowadzono mnie do klubu, abym pomógł drużynie, a tymczasem ja zawodzę na całej linii. Gdybym ja był szkoleniowcem, to po takich występach nie wiem, czy na spotkanie z Zawiszą uwzględniłbym Patryka Małeckiego nawet w meczowej osiemnastce.

Zawodnicy, którzy zdają sobie sprawę z wymykającej się z ich rąk szansy, mają świadomość, że drużyna popełnia zbyt dużo prostych pomyłek, aby móc myśleć o czołowych lokatach. - Do 30. minuty byliśmy lepsi i gdyby wtedy padł gol, ten mecz potoczyłby się pewnie inaczej. Bramkę strzeliła jednak Lechia, a my po raz kolejny popełniliśmy indywidualne błędy i w efekcie dostaliśmy dwa gole. Przegraliśmy dziś z drużyną, która nie zagrała wcale świetnego meczu, więc śmiało można stwierdzić, że straciliśmy wszystkie trzy punkty na własne życzenie - podsumował Małecki.

Skomentuj:
Patryk Małecki: Gdybym był trenerem, nie wiem, czy Małecki zmieściłby się w meczowej osiemnastce
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX