Czterej piłkarze odchodzą z Pogoni. Wśród nich kapitan drużyny

Bartosz Ława dostał od sztabu szkoleniowego wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Oficjalnie ogłoszono również, że nie zostaną przedłużone kontrakty z Wojciechem Lisowskim, Pavle Poparą i Moustapha Ouedraogo.
35-letni Ława jest jednym z zaledwie dwóch wychowanków w pierwszej drużynie Pogoni. Debiutował w ekstraklasie w granatowo-bordowych barwach w 1998 roku. Od tamtej pory rozegrał łącznie 169 oficjalnych meczów w szczecińskim zespole. Cieszył się w Szczecinie z wicemistrzostwa Polski. W 2003 roku odszedł do Amiki Wronki, ale po siedmiu latach (grał w tym czasie również w Widzewie Łódź i Arce Gdynia) wrócił do pierwszoligowej wówczas Pogoni.

Jesienią tego sezonu był pewniakiem w podstawowym składzie Portowców. Wiosną stracił jednak zaufanie trenera Dariusza Wdowczyka, a po pozyskaniu Rafała Murawskiego na stałe wypadł z wyjściowej jedenastki.

Nie będzie dla niego miejsca

- Bardzo doceniamy wkład Bartka w obecny kształt Pogoni - mówi wiceprezes Pogoni Grzegorz Smolny. - Jego przyjście w 2010 roku znacznie przybliżyło nas do ekstraklasy, o której wszyscy w Szczecinie wtedy marzyliśmy. Także w dużej mierze właśnie dzięki grze Bartka te marzenia stały się faktem. W imieniu Pogoni chciałbym bardzo gorąco podziękować kapitanowi Pogoni za wspólne cztery sezony.

Kontrakt Ławy obowiązuje do czerwca 2015 roku, ale decyzja sztabu szkoleniowego oznacza, że nie znajdzie się w kadrze pierwszego zespołu na przyszły sezon. Klub planuje w najbliższym czasie urządzić uroczyste pożegnanie piłkarza. - Chcemy docenić kapitana za jego pracę dla naszego klubu - mówi Smolny.

Nie pasowali do koncepcji

O tym, że Lisowski, Popara i Ouedraogo nie mają co liczyć na przedłużenie wygasających umów mówiło się już od pewnego czasu. Wiosną na boisku najczęściej pojawiał się z tego grona Popara. Pokazał, że drzemie w nim potencjał, ale nie zagrał naprawdę dobrego meczu. A akurat w środku pomocy konkurencja w Pogoni jest duża.

Lisowski i Ouedraogo od dawna nie pasowali do koncepcji trenera Wdowczyka. Wystarczy powiedzieć, że w tym roku rozegrali tylko po jednym meczu. Na boisku spędzili łącznie 63 minuty.

- Dziękujemy wszystkim trzem zawodnikom za grę w naszym klubie - mówi wiceprezes Pogoni Grzegorz Smolny. - Mamy nadzieję, że wszyscy trzej piłkarze szybko znajdą nowe kluby i z sukcesami będą kontynuować kariery piłkarskie.