Sport.pl

Ostatnia szansa Pogoni na zwycięstwo w grupie mistrzowskiej

Pogoń w niedzielę zakończy sezon wyjazdowym meczem z Ruchem Chorzów. Mijające rozgrywki były dla szczecinian udane, ale rozbudzone nadzieje kibiców ostudziła słaba postawa drużyny w decydującej fazie.
Portowcom w ostatniej kolejce pozostała walka o honor i pieniądze. Im wyższe miejsce na koniec sezonu tym wyższa premia dla drużyny od organizatorów rozgrywek. W poprzednim roku awans o jedno oczko wyżej w tabeli był wart 170 tysięcy złotych.

W najlepszym wypadku szczecinianie mogą przesunąć się z siódmej na piątą lokatę. Aby stało się to faktem muszą pokonać Ruch i liczyć na potknięcia Lechii Gdańsk (porażka w wyjazdowym spotkaniu z Górnikiem Zabrze) oraz Wisły Kraków (co najwyżej remis w starciu u siebie z Zawiszą Bydgoszcz).

Chorzowianie zapewnili już sobie występy w europejskich pucharach, bo zagrażający ich trzeciemu miejscu Górnik nie dostał licencji na grę w Europie. Niebiescy stosowny certyfikat otrzymali w procesie odwoławczym. Decyzja ogłoszona w środę ostatecznie zamknęła drogę do pucharów Pogoni, która taką licencję otrzymała w pierwszym podejściu.

- Cieszy mnie to, bo w trakcie sezonu Ruch udowodnił swoją postawą, że zasługuje na awans. Wypracował go sobie na boisku, nie dostaną się do europejskich pucharów kuchennymi drzwiami - podkreśla Radosław Janukiewicz, bramkarz szczecińskiego zespołu.

Golkiper portowców ma już wolne. W spotkaniu z Ruchem szansę debiutu w ekstraklasie otrzyma Dawid Kudła. W obronie zabraknie Macieja Dąbrowskiego, który przeciwko Legii Warszawa (0:1) obejrzał 8. żółtą kartkę w sezonie. Do Chorzowa nie pojechali również piłkarze żegnający się po sezonie z Pogonią. Klub poinformował już, że nie widzi miejsca w kadrze dla Bartosza Ławy, a z Wojciechem Lisowskim, Pavle Poparą i Moustaphą Ouedraogo nie zostaną przedłużone wygasające kontrakty.

W mocno zmienionym ustawieniu szczecinianie powalczą w niedzielę o pierwsze zwycięstwo w grupie mistrzowskiej. Pogoń imponowała formą w sezonie zasadniczym, który zakończyła na 4. miejscu, ale w decydującej fazie rozgrywek notuje już zdecydowanie słabsze wyniki. W sześciu spotkaniach zgromadziła tylko dwa punkty.

- W wielu meczach rozstrzygały detale. Nie byliśmy dużo słabsi od rywali, ale szczegóły decydowały o niekorzystnych dla nas wynikach. Mam nadzieję, że to się odwróci w ostatnim spotkaniu. Jedziemy do Chorzowa po zwycięstwo - zapowiada Dominik Kun.

21-letni skrzydłowy jest jednym z największych wygranych ostatnich tygodni w Pogoni. Wywalczył sobie pewne miejsce w wyjściowym składzie, w ostatnim meczu z Legią był najaktywniejszym piłkarzem w szeregach gospodarzy i doczekał się powołania do reprezentacji młodzieżowej.

- Czuje się coraz pewniej na boisku i w zespole. Pomaga mi w tym każdy kolejny mecz. Mam nadzieję, że będę dawał drużynie jeszcze więcej - mówi pomocnik pozyskany zimą ze Stomilu Olsztyn.

Wszystkie mecze ostatniej kolejki grupy mistrzowskiej rozpoczną się w niedzielę o godzinie 18. Łączoną transmisję telewizyjną przeprowadzi Canal+ Sport. Relacja na żywo na Sport.pl.