Brazylijski klub proponuje Pogoni współpracę

- Sam zgłosił się do nas z wolą współpracy - mówi prezes Pogoni Szczecin Jarosław Mroczek.
Brazylia różnie się kojarzy w Szczecinie. Edi rozkochał w sobie fanów na tyle mocno, że świetnie się czuje w naszym mieście i nawet po zakończeniu kariery - chce tu pozostać. Ale Brazylia kojarzy się również fanom ze schyłkiem rządów Antoniego Ptaka. Biznesmen ze Rzgowa pod koniec działalności w Szczecinie 'zwariował'. Naściągał do Pogoni masę anonimowych Latynosów, licząc, że ci podbiją polską ekstraklasę. Zamiast tego - z hukiem spadli, a klub trzeba było odbudowywać od IV ligi już bez Ptaka.

- Spokojnie, nie wywołujmy złego ducha przeszłości. Nie będzie tak, że lada moment Pogoń znów będzie brazylijska - zaznacza prezes Pogoni.

Co to za klub, co konkretnie proponuje - nie zdradził. Wszystko jest na wstępnym etapie korespondencji.

- Chodzi raczej o wymianę doświadczeń w szkoleniu młodzieży. Brazylijczycy chętnie przysyłaliby do nas zawodników, których moglibyśmy ocenić. To samo mogłoby działać w drugą stronę. Współpraca nie jest przesądzona, rozmawiamy - dodaje Jarosław Mroczek.

Pogoni bardziej by zależało, aby nawiązać mocniejszą współpracę z silnym zespołem z Europy. Takie pomysły pojawiły się przed rokiem, gdy na sparing do Szczecina przyjechał Olympique Lyon. Francuski klub znany jest z dobrej szkółki dla juniorów, a tamtejsi trenerzy z bliska przypatrywali się pracy grup młodzieżowych w Pogoni. Dwóch opiekunów było w Szczecinie przez dwa miesiące. Swoimi spostrzeżeniami podzielili się, ale raczej ich wskazówki nie będą wdrożone do pracy.

- Chętnie byśmy korzystali z doświadczeń Olympique Lyon, ale niektóre ich propozycje są dla nas nie do przyjęcia. Ich program może być bardzo dobry, ale obejmuje cały rok, a przecież my od listopada do lutego nie możemy prowadzić zajęć z juniorami na trawiastych boiskach, bo takich w Szczecinie - pod dachem - nie ma. Choćby z tego względu - program Francuzów nie do końca jest do przyjęcia w Szczecinie. Ale współpracę z OL chcielibyśmy jak najdłużej utrzymywać. Mamy nadzieję, że przy okazji spotkania z Werderem Brema i z tym zespołem nawiążemy dobre kontakty, które w jakiś sposób zaowocują - zapowiada prezes Pogoni Jarosław Mroczek.