Filip Kozłowski - jedyne zmartwienie Pogoni Szczecin

Młody napastnik Pogoni wciąż przechodzi rehabilitację po odniesionej wiosną kontuzji kolana.
Kozłowski w Pogoni jest od zimy. Nie mógł wygryźć ze składu Marcina Robaka, więc musiał czekać na minuty na boisku od trenera Dariusza Wdowczyka. W sumie zagrał w trzech meczach jako joker, a uzbierał 31 minut. Ostatni występ był najbardziej pechowy.

Napastnik pojawił się na boisku w Kielcach, by pomóc kolegom w doprowadzeniu do wyrównania w meczu z Koroną. W jednej z akcji dynamicznie wbiegał w pole karne i został wycięty. Robak karnego wykorzystał, Pogoń uratowała punkt, ale Kozłowski musiał zejść przed końcem z boiska. Kontuzja - tzw. troczka w rzepce.

- Normalnie - trzy miesiące przerwy w grze - wyjaśnia Dariusz Dalke, fizjoterapeuta Pogoni.

Problem w tym, że pojawił się stan zapalny, leczenie trochę się wydłużyło. Kozłowski miał zabieg wymiany troczka, ale od paru tygodni bierze udział w rehabilitacji.

- Idzie to coraz lepiej i są szanse, że Filip pojedzie na obóz z zespołem. Nim jednak kopnie piłkę z zespołem - będzie brał udział w wielu przygotowujących ćwiczeniach z piłkami i bez, które wzmocnią nogę, a przy okazji dadzą mu pewność, że wszystko jest w porządku. Jest młody, najchętniej już by grał, ale trzeba to wszystko spokojnie prowadzić - dodaje Dariusz Dalke.

Początek przygotowań Pogoni do nowego sezonu 20 czerwca. Dwa pierwsze dni będą poświęcone na badania, a później rozpoczną się zajęcia z piłkami. Po tygodniu Portowcy pojadą na 12-dniowy obóz w Gniewinie, gdzie zagrają m.in. z Legią Warszawa. Zaraz po powrocie podejmą Werder Brema, a w weekend 18-20 lipca zainaugurują sezon w Bielsku.

Sytuacja zdrowotna w Pogoni jest bardzo dobra. Poza Kozłowskim żaden inny piłkarz nie ma cięższego urazu, a problemy np. Robaka, Takafumiego Akahoshiego czy Radosława Janukiewicza - zgłaszane w końcówce starego sezonu - zostały wyleczone.