Marcin Robak odchodzi z Pogoni. Klub trzyma w tajemnicy kwotę transferu

Zakończyły się negocjacje Robaka z Guizhou Renhe oraz tego chińskiego klubu z działaczami szczecińskiego klubu.
Szczegółów transferu Pogoń oczywiście nie zdradza, ale można przypuszczać, że Chińczycy zapłacili za Robaka ok. pół miliona euro. Transfer ma charakter definitywny.

Robak w Pogoni grał od sierpnia 2013 r., gdy szczeciński klub zdecydował się podkupić go Piastowi Gliwice. Zawodnik błyskawicznie zaaklimatyzował się w drużynie Portowców, strzelił w sumie 22 bramki w ekstraklasie (w 33 występach) i został królem strzelców.

- Dziękuję Marcinowi za ogromy wkład w grę dla szczecińskiego klubu i jednocześnie życzymy mu powodzenia w dalszej karierze - mówi wiceprezes Pogoni Grzegorz Smolny. - Oglądanie jego gry było dla wszystkich czystą przyjemnością. Mamy nadzieję, że jego następcy godnie zastąpią tego świetnego napastnika.

Dzięki ligowej skuteczności Robak wrócił do reprezentacji, ale w ostatniej rozmowie z selekcjonerem Adamem Nawałką usłyszał, że trener będzie stawiał na młodszych. Ten aspekt mógł przesądzić o tym, że Robak zdecydował się przenieść ze Szczecina do Chin. W Renhe będzie grał m.in. z Krzysztofem Mączyńskim, byłym piłkarzem Górnika Zabrze, który reprezentuje tamtejszy klub od niespełna roku.

Pogoń pozyskane fundusze z transferu Robaka spożytkuje na zatrudnienie nowych piłkarzy (na pewno napastnika).

Odejście Robaka to może nie być jedyne osłabienie letnie Pogoni. Na testy do FC Ufa (beniaminek ekstraklasy Rosji) wyjechał Takafumi Akahoshi. Japończyk ma kilka dni na przekonanie do siebie tamtejszych szkoleniowców. Jeśli Rosjanie będą go chcieli, Pogoń pozyska kolejne pieniądze.