Pogoń chce Marcina Robaka, ale jest on piłkarzem... Guizhou Renhe

Co dalej z królem strzelców poprzedniego sezonu ekstraklasy? - Formalnie Marcin jest zawodnikiem chińskiego klubu - mówi Grzegorz Smolny, wiceprezes Pogoni odpowiedzialny za transfery.
Robak przerwał treningi z Pogonią na początku lipca. Wyjechał negocjować umowę z Chińczykami. Pogoń pożegnała się z piłkarzem w ostatni czwartek, wydając komunikat, że ten został zawodnikiem Guizhou.

W poniedziałek wszystko się zmieniło. Robak odstąpił od dalszych rozmów z Renhe.

- Nie do końca znamy sytuację, ale zdaje się, że strona chińska zmieniła ustalenia i to mogło się mu nie spodobać - mówi Smolny. - Wielce prawdopodobne, że za jakiś czas znów będzie piłkarzem Pogoni. Ale trzeba podkreślić, że nie my tu rozdajemy karty.

Pogoń zdaje się liczyć na odstąpienie umowy przez Chińczyków.

- Z naszej strony spełniliśmy warunki umowy, ale nastąpił pat w rozmowach Marcina z klubem - twierdzi Grzegorz Smolny.

Jarosław Mroczek, prezes Pogoni: - Nie było transferu pieniędzy między klubami. Nie dostaliśmy jeszcze żadnej gotówki.

Co dalej?

- Zależy nam, by Marcin grał w naszym zespole. Mamy nadzieję, że właśnie taki przybierze to obrót - dodaje Mroczek.

Poza Pogonią wciąż jest Takafumi Akahoshi. Japończyk jest na testach w beniaminku ekstraklasy Rosji - FC Ufa.

- Aka miał zgodę na testy do 11 lipca. Nie wiemy, co nam powie po powrocie, ale przed wyjazdem mówił, że za wszelką cenę nie chce odchodzić - mówi Smolny. - Strona rosyjska zna nasze oczekiwania i powiem, że bardzo się różnimy z działaczami tamtego klubu. Stawiam orzeszki przeciwko łupinkom, że on zostanie w Pogoni.