Sparing Pogoni Szczecin z Werderem Brema bez rozstrzygnięcia

Piłkarze Pogoni przed własną publicznością zremisowali z czterokrotnym mistrzem Niemiec 1:1. Stadionu nie udało się jednak wypełnić kibicami.
- Cieszy nas, że możemy gościć tak uznaną firmę piłkarską jak Werder - podkreślał przed meczem prezes Pogoni Jarosław Mroczek. - Mamy nadzieję, że goście są zmęczeni podróżą z Chin [brali tam udział w towarzyskim turnieju - red.]. Może się nie położą na boisku, ale energii może im zabraknąć.

Tempo meczu nie zachwycało. W pierwszej połowie najlepiej w ekipie gości grali reprezentanci Polski. Martin Kobylański był aktywny, a Ludovic Obraniak ładnym strzałem z dystansu wyprowadził Werder na prowadzenie. Czy to zbliży go do wywalczenia miejsca w podstawowej jedenastce na stałe?

- W poprzednim sezonie grał do kontuzji, po niej nie wrócił do składu - tłumaczył Robin Dutt, trener Werderu. - Trudno mi teraz deklarować, czy to będzie piłkarz pierwszego składu na spotkania ligowe.

Po zmianie stron Pogoń wyrównała dzięki samobójczemu trafieniu Santiago Garcii.

Portowcy musieli sobie radzić bez Marcina Robaka (choć prawdopodobnie jego transfer do Chin nie dojdzie do skutku), Takafumiego Akahoshiego (testy w rosyjskim FC Ufa) oraz Patryka Małeckiego i Michała Koja (kontuzje). Testowany był brazylijski lewy obrońca - Leonardo.

Werder nie przyciągnął tłumów na stadion przy ulicy Twardowskiego. Przed rokiem, gdy przyjechał Olympique Lyon (0:0), trybuny pękały w szwach. Tym razem nie udało się zapełnić nawet połowy miejsc. Część kibiców mogła odstraszyć burza, która nadciągnęła nad Szczecin tuż przed pierwszym gwizdkiem. Ale faktem jest, że już w tygodniu poprzedzającym mecz bilety sprzedawały się słabo.

- Frekwencja? Zastanawiamy się nad tym. Może mundial, może oczekiwania kibiców, że Pogoń będzie grała w pucharach, może przesyt piłki. Zdziwieni jesteśmy, bo promocyjnie powtórzyliśmy nasze działania - mówił prezes Mroczek.

Przed meczem podpisano umowę sponsoringową między klubem a Drobimeksem. Szczegółów nie ujawniono.

A kto był najbardziej niezadowolonym ze sparingu?

Trener Dutt. Odmówił udziału w konferencji pomeczowej. Rzecznik prasowy Werderu przyszedł, zakomunikował to i dodał, że szkoleniowiec wścieka się w szatni na grę swoich podopiecznych. Wymagał znacznie lepszej postawy.

Pogoń Szczecin - Werder Brema 1:1 (0:1)

Bramki. Pogoń: Garcia (50. - sam.). Werder: Obraniak (31.).

Pogoń: Janukiewicz - Rudol, Dabrowski, Hernani, Leonardo, Bąl, Murawski, Matras, Lewandowski, Murayama, Zwoliński. Grali również: Kudła - Frączczak, Golla, T. Lisowski, Walski, Rogalski, Matynia, Kun, Kotłowski.

Werder: Wolf - Zander, Caldirola, Proedl, Garcia, Bartels, Kroos, Obraniak, Makiadi, Kobylański, Selke. Grali również: Fritz, Galvez, Gebre Selassie, Prodl, Aycicek, Junuzović, Petersen, Ekici, Elia, di Santo.