Sport.pl

Czas na pierwsze zwycięstwo od 13 lat. Pogoń szuka recepty na Śląsk

W sobotę na stadionie w Szczecinie Portowcy podejmą Śląsk Wrocław. Początek meczu zaplanowano na godzinę 18.
W 2. kolejce ekstraklasy w stolicy Pomorza Zachodniego zmierzą się zespoły, które ubiegły sezon zakończyły na 7. (Pogoń) i 9. miejscu (Śląsk). W bieżące rozgrywki obie drużyny weszły równie dobrze, odprawiając swoich rywali. Pogoń w samej końcówce wyszarpała zwycięstwo w Bielsku-Białej (3:2 po bramce Adama Frączczaka w 93. minucie), natomiast Śląsk pewnie pokonał na własnym boisku Ruch Chorzów (2:0).

Sobotni mecz będzie 55. w historii ligowych konfrontacji obu tych ekip. W tej wewnętrznej rywalizacji nieco lepiej prezentują się piłkarze z Wrocławia, którzy wygrywali dotąd 20. razy (Pogoń 18, 16 remisów). W poprzednim sezonie w starciach tych zespołów nie udało się wyłonić zwycięzców - 2:2 w Szczecinie i 1:1 we Wrocławiu. W obu przypadkach Pogoni uciekały zwycięstwa.

Na wygraną ze Śląskiem kibice czekają już 13 lat. W 2001 roku Pogoń triumfowała u siebie 2:1, a bramki strzelali Maciej Kaczorowski i Dariusz Dźwigała.

Śląsk bez Paixao

W letnim okienku transferowym drużyna z Wrocławia postanowiła przede wszystkim wzmocnić tyły. Kontrakty podpisali między innymi Mariusz Pawełek (bramkarz znany z występów w Wiśle Kraków) oraz Piotr Celeban (wychowanek Pogoni, który wiosną trenował w Szczecinie). Dla Celebana będzie to już trzeci pobyt we Wrocławiu. Najpierw był tu wypożyczony z Pogoni (rok 2006), a później (w latach 2008-2012) przyczynił się do sukcesów (mistrzostwo sprzed 2 lat) zespołu.

Osłabienia też są. Inny były portowiec w Śląsku Przemysław Kaźmierczak przeniósł się do Łęcznej. Z drużyną trenera Tadeusza Pawłowskiego rozstali się także defensor Adam Kokoszka, bramkarz Marian Kelemen i pomocnik Dalibor Stevanović. Największą jednak stratą klubu jest brak Marco Paixao. Jeden z najlepszych ekstraklasowych strzelców ostatnich lat doznał na obozie przygotowawczym kontuzji nogi i niezbędna była operacja. Do gry Portugalczyk wróci za 3-4 miesiące.

- Potrafimy grać bez Marco. Skoro wygraliśmy z groźnym Ruchem, to i do Szczecina pojedziemy po trzy punkty - deklaruje trener Pawłowski.

Zmiany w Pogoni

W Szczecinie złapano większy oddech po ligowej inauguracji. Piłkarze mieli świadomość, że wygrali dość szczęśliwie, a ich gra nie była najlepsza, ale ten tydzień miał być poświęcony na szlifowanie formy. 3 punkty w sobotę pozwolą im się utrzymać w ścisłej czołówce ligowej tabeli i nabrać dodatkowej pewności przed kolejnymi spotkaniami. - W Bielsku straciliśmy dwie bramki, więc na pewno jest jeszcze co poprawiać - podkreśla Hernani, brazylijski obrońca Pogoni.

On i jego koledzy największe zagrożenie ze strony Śląska widzą w Sebastianie Mili. Rozgrywający potrafi świetnie dogrywać ze stałych fragmentów gry lub bezpośrednio strzelać na bramkę. Możliwe, że jeden z pomocników Pogoni będzie mocniej odpowiedzialny za krycie Mili.

Na pewno nie będzie to Takafumi Akahoshi. Japończyk od piątku jest zawodnikiem rosyjskiego beniaminka ekstraklasy FK Ufa. W czwartek kluby dogadały się co do kwoty i podpisano dokumenty transferowe. Strata Pogoni duża, ale w Bielsku 'Aki' też brakowało. Kto zastąpi Akahoshiego? Na testach w Szczecinie są jego rodak Shohei Okuno i Portugalczyk Bruno Loureiro. Lepsze recenzje zbiera ten drugi.

Nadal poza zespołem jest też Marcin Robak. Pogoń czeka na rozwiązanie jego sytuacji z chińskim Guizhou Renhe, gdzie miał trafić. Jego zastępca - Łukasz Zwoliński - już zaliczył premierowe trafienie w ekstraklasie i ma apetyt na kolejne.

Sprawdź, którym piłkarzem ekstraklasy jesteś [PSYCHOTEST]