Piotr Celeban ze Śląska: Pogoń już mnie nie interesuje

Wyzwiskami przywitali Celebana szczecińscy kibice, za to fani z Wrocławia często skandowali jego imię i nazwisko, próbując dodać mu otuchy.
Skąd reakcja fanów Pogoni? Ci mają żal, że reprezentacyjny obrońca wiosną rozpoczął treningi w Szczecinie i wydawało się, że znów będzie portowcem. Celeban związał się jednak ze Śląskiem, a w jednym z wywiadów powiedział, że we Wrocławiu są najlepsi fani w kraju.

Jakub Lisowski: W Szczecinie przegrywacie 1:4. Zaskakujące, bo przecież przed tygodniem dość spokojnie ograliście Ruch Chorzów 2:0.

Piotr Celeban: Wypadek przy pracy i słabszy dzień. Pogoń potrafiła wykorzystać nasze błędy, strzeliła cztery bramki i mi, nam pozostaje tylko gratulować jej zwycięstwa. Mamy przed sobą już tylko Zawiszę i trzeba na tym się skupić.

Ale jeszcze chciałbym o meczu z Pogonią porozmawiać. To spotkanie fajnie się wam układało - potrafiliście zachowywać czyste konto, po kontrze objęliście prowadzenie...

- ...i szkoda tej bramki na 1:1 przed przerwą. Podziałało to w naszych głowach, bo na drugą część źle weszliśmy, posypało się, stracona pierwsza bramka i dalej już poszło po myśli Pogoni. Szkoda, ale my musimy z optymizmem patrzyć w przyszłość.

Zaskoczony był pan przywitaniem i wyzwiskami szczecińskich kibiców?

- Co ja mogę powiedzieć? Jeśli tak traktują wychowanków klubu, to mam niskie mniemanie o takich kibicach. Mogą mieć pretensje, że nie związałem się tego lata z Pogonią, ale powiem szczerze, że nie dostałem żadnej konkretnej oferty po powrocie z Rumunii. Na samym jeszcze początku treningów w Szczecinie - była luźna rozmowa, a tuż przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego - zapytanie z naszej strony, bez żadnych zobowiązań. Odzewu żadnego nie było, więc skorzystałem z oferty Śląska. Gram we Wrocławiu i mogę powiedzieć, że jestem dumny z reprezentowania Śląska. I powtórzę, że oddam swoje zdrowie za wyniki Śląska. Dodam, że Pogoń mnie już nie interesuje i w Pogoni już nigdy nie zagram.

Ostro...

- Czy ostro? Mam w Szczecinie rodzinę, mam przyjaciół, nie wyrzeknę się tego, że jestem wychowankiem Pogoni Szczecin, ale teraz liczy się już tylko Śląsk Wrocław i jego wyniki.

Może za ciepło wypowiedział się pan o kibicach Śląska, co zabolało w Szczecinie? Czy w Polsce muszą być takie negatywne reakcje przy zmianach barw klubowych?

- Ale to świadczy o kulturze osobistej takich kibiców, co potrafią wyzywać wychowanków. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Jak chcą na mnie bluzgać - proszę bardzo, na mnie to nie działa na boisku.

Rozmawiał Jakub Lisowski