Marcin Robak z Pogoni: Po drugiej bramce Lech by się nie podniósł

Król strzelców poprzedniego sezonu ekstraklasy otworzył w Poznaniu nowe konto.
W 21. minucie dostał podanie od Hernaniego i wykorzystał sytuację sam na sam.

- Bramka cieszy, ale radość byłaby większa, gdyby dała trzy punkty. A tak niedosyt jest duży, bo pokazaliśmy, że jesteśmy lepszą drużyną. Zabrakło jednak podwyższenia prowadzenia. Po drugiej bramce Lech by się nie podniósł. A tak miał do odrobienia tylko jedną bramkę i szczęśliwie to zrobił - mówił Robak.

Napastnik nie wyszedł na drugą połowę.

- Kłuło mnie w mięśniu dwugłowym. Zgłosiłem to i opuściłem boisko. Po badaniach USG będę widział, ile może potrwać przerwa. Mam nadzieję, że uraz sam puści - dodał Robak.