Maciej Dąbrowski z Pogoni: Zadowolony, choć z małym niedosytem

Dąbrowski mecz z Zawiszą rozpoczął na ławce rezerwowych, ale już w pierwszej połowie zastąpił Hernaniego, któremu odnowił się uraz mięśnia uda.
Dąbrowski dobrze spisywał się w obronie, a przy okazji trzy razy wyprowadzał piłkę. Raz znalazł się nawet w sytuacji sam na sam. Trafił w poprzeczkę.

- Andrzej Witan przyznał mi po meczu, że lekko musnął piłkę i ta poleciała na poprzeczkę. Inaczej wpadłaby pod poprzeczkę. Szkoda, trochę żałuję tej okazji - mówił Dąbrowski po meczu.

Zagrał, choć jego występ stał pod znakiem zapytania. Przed tygodniem odniósł uraz stawu skokowego. Musiał pauzować w Bełchatowie.

- Jeszcze czuję ból, ale nie na tyle duży, bym nie mógł pomóc kolegom. Może i nie zagrałem rewelacyjnie, ale poprawnie. Wygraliśmy, bramki nie straciliśmy - naprawdę jest się z czego cieszyć. Teraz trochę odpoczniemy, bo będzie przerwa w rozgrywkach. Ale to tylko nam pomoże, bo się podleczymy i dobrze przygotujemy do kolejnych spotkań - mówił Maciej Dąbrowski.