Pogoń miała konkretny cel na Wrocław i niezły do tego plan

Oceny piłkarzy Pogoni za mecz ze Śląskiem (1:1).
Nie jest łatwo wykreować nowego reżysera akcji w piłkarskich drużynach. Pogoń takiego miała w ostatnim sezonie, gdy jej gra była w największym stopniu uzależniona od Takafumiego Akahoshiego. Japończyk miał świetną jesień, słabszą wiosnę, ale i tak latem otrzymał propozycję z beniaminka ekstraklasy rosyjskiej. Tam ma problem, bo nie gra. Problem ma Pogoń - nadal szuka pomysłu na rozgrywanie swoich akcji.

Jeszcze w sierpniu Pogoń zatrudniła dwóch piłkarzy, którzy byli przymierzani do zastąpienia 'Aki' - jego rodaka Shohei Okuno oraz Portugalczyka Bruno Loureiro. Japończyk dostał kilka szans, ale nie przekonał ani Dariusza Wdowczyka, ani Jana Kociana. Walczy o przyszłość w Pogoni. Pecha miał za to Bruno - szybko złapał kontuzję kolana i jesień stracił.

Z konieczności do przodu był przesuwany Rafał Murawski, za napastnikiem często biegał Patryk Małecki, ale najlepsze wrażenie sprawiał Takuya Murayama.

Na Śląsk trener Kocian zdecydował się na Murawskiego w roli ofensywnego pomocnika i Rogalskiego z Matrasem jako jego asystentów za plecami. Zadaniem było zagęszczenie środka pola, by ograniczyć boiskową swobodę Sebastianowi Mili oraz Robertowi Pichowi.

Nie do końca to się udało. Mila był pilnowany, ale i tak oddał w pierwszej połowie dwa strzały (na szczęście niecelne), także Pich zagrażał Janukiewiczowi. Trójka pomocników miała też kłopoty z konstruowaniem ataku pozycyjnego - Pogoń raczej szybko pozbywała się piłki. Śląsk w pierwszych 45 minutach był jednak zbyt statyczny, a tym samym czytelny, by portowcy mieli jakieś większe problemy.

Po przerwie Murawski szybko zszedł z boiska. Jeszcze jak na nim był, nie zablokował strzału Zielińskiego, który pokonał Janukiewicza. Sekundę wcześniej pojedynek główkowy przegrał Rogalski. Matras? Był niewidoczny. Ale rosły pomocnik miał piłkę meczową w 83. minucie. Niestety, zamiast strzelać z tzw. pierwszej piłki (po podaniu Bąka) - przyjął ją i trafił w obrońcę.

Noty portowców (skala szkolna 1-6)

Radosław Janukiewicz - 3

Sebastian Rudol - 2,5

Wojciech Golla - 3

Hernani - 3

Hubert Matynia - 3

Adam Frączczak - 2,5

Maksymilian Rogalski - 3

Rafał Murawski - 2,5

Mateusz Matras - 2,5

Takuya Murayama - 3,5

Łukasz Zwoliński - 3

Jakub Bąk - 3

Maciej Dąbrowski grał za krótko.