Bramkarz Krystian Rudnicki wziął udział w środowych zajęciach Pogoni

Czy zimą wzmocni zespół portowców? Nie można tego wykluczyć.
Rudnicki jesień spędził w drugoligowym zespole MKS Kluczbork. On i zespół spisywali się rewelacyjnie na początku sezonu (zespół nie tracił bramek, był liderem), później miał zadyszkę, ale i tak zakończył rok na 3. pozycji z punktem straty do liderów z Rybnika. MKS stracił tylko 11 bramek, najmniej w II lidze. Dla porównania Błękitni Stargard stracili 19 goli, a Kotwica Kołobrzeg 25. Rudnicki zagrał w 18 meczach. Udanymi występami przebił się też do młodzieżowej reprezentacji Polski.

W II lidze od weekendu zimowa przerwa, więc Rudnicki przyjechał do Szczecina pokazać się Janowi Kocianowi (nowy trener portowców) i przypomnieć się Borisowi Peskoviciowi (opiekun bramkarzy). Pogoń zimą może go ściągnąć z Kluczborka, ale zrobi to tylko wtedy, gdy zrezygnuje z Dawida Kudły - etatowego zmiennika Radosława Janukiewicza. Przesłanek do takiego kroku nie ma, a i sam Rudnicki dobrze zaaklimatyzował się w MKS i może nie chcieć siedzieć na ławce Pogoni i stracić miejsce w młodzieżówce.

W środę z Pogonią trenowali też Marcin Robak i Ricardo Nunes. Szanse rekonwalescentów na występ z Koroną Kielce rosną - może i nie w pierwszym składzie, ale choćby w roli zmienników. Maleją za to szanse Rafała Murawskiego, który przechodził dziś kolejne badania kontuzjowanej łydki.