Hernani z Pogoni: Kto pamięta wyniki sparingów sprzed roku?

Jeszcze dwa dni, trzy treningi i jeden sparing i drużyna Pogoni Szczecin zakończy zimowe zgrupowanie w Antalyi.
Spędziła tam blisko dwa tygodnie.

- Niektórzy pewnie myślą, że skoro jesteśmy na obozie, to jest plaża, dobry hotel i słońce. Nawet tydzień w takich warunkach może być męczący dla psychiki. Nie przyjechaliśmy tu odpoczywać. Czasami idziemy na kolację lub śniadanie i już nie wiadomo, co zjeść. Wszystko robi się powtarzalne i monotonne - mówi Hernani.

Radosnym przerywnikiem służbowych obowiązków było wtorkowe przyjęcie związane z 31. urodzinami brazylijskiego stopera. Był tort, były życzenia i dobra atmosfera. - Drużyna to moja druga rodzina. Sobie i drużynie życzę, żeby Pogoń była w pierwszej trójce. To moje marzenie - stwierdził.

Nikt w Szczecinie nie miałby nic przeciwko, by marzenia Hernaniego się spełniły, ale czy drużyna jest już gotowa do rywalizacji w lidze? Sparingi nie napawają hurraoptymizmem.

- Kto pamięta wyniki sparingów sprzed roku? Wszyscy za to pamiętają dobry start ligi. Mam nadzieję, że teraz będzie tak samo i w lidze będziemy trafiać do siatki. Wydaje mi się, że jesteśmy świadomi, że gramy lepiej. Próbujemy rozgrywać piłkę od tyłu i to będzie widoczne. Staramy się być dokładniejsi, posiadać piłkę, jest więcej spokoju - uważa stoper.

Rok temu wyniki towarzyskich spotkań też nie były najlepsze, ale w lidze Pogoń wystartowała świetnie - wygrana w Gdańsku, później zwycięstwo z Lechem. A właśnie "Kolejorz" przyjedzie do Szczecina 14 lutego na "inaugurację" wiosny.

- Nie będzie łatwo. Oglądaliśmy sparing Lecha i grał dobrze. Później jest Wisła - będzie to dla nas trudny początek, ale podołamy - uważa Hernani.