Pogoń może wypożyczyć swoich młodzieżowców. 'Na wzór Łukasza Zwolińskiego'

Pogoniarskie portale (i nie tylko) sugerują, że ze Szczecina wkrótce wyjadą Dominik Kun, Filip Kozłowski i Michał Koj. Klub nie zaprzecza, ale...
Po ostatnich ruchach transferowych w szczecińskim zespole wiadomo, że Kun miałby trudniejszy dostęp do gry w podstawowym składzie. Mógłby być zmiennikiem Karola Danielaka lub Vladimirisa Kamessa. Filip Kozłowski będzie trzecim do ataku. Wątpliwe, by wkrótce przebił Marcina Robaka i Łukasza Zwolińskiego. Najbliżej gry miałby Koj, ale w sparingach raczej trener Jan Kocian sprawdza na środku obrony Mateusza Matrasa niż właśnie młodego zawodnika.

- Rozważamy różne opcje, sprawdzamy kilka możliwości. Nic jednak za wszelką cenę, bo ci piłkarze mogą wiosną nadal reprezentować Pogoń. Absolutnie nie chcemy się ich pozbywać - zaznacza Maciej Stolarczyk, dyrektor Pogoni. - Najbliżej takiej decyzji jest w przypadku Filipa. To młody chłopak, po długiej przerwie w grze spowodowanej kontuzją. Uważamy, że lepiej, by grał regularnie, niż siedział w Pogoni na rezerwie. Rozmawiamy o jego przyszłości.

W kontekście Kuna już pojawił się murowany kandydat do wypożyczenia - GKS Katowice. Trenerem jest tam Artur Skowronek (prowadził portowców dwa lata temu), a klub wypożyczył już ze Szczecina bramkarza Krystiana Rudnickiego.

- O konkretnych nazwach nie chcę mówić, bo na to za wcześnie. Potwierdzam, że są pytania o Dominika. Nam bardzo zależy, by nie skończyło się tylko na chęciach, ale nasi piłkarze grali w nowych klubach. Tak będzie, jeśli będzie go bardzo chciał trener. Tu nawet nie chodzi o gwarancję pierwszego składu, ale by nasz piłkarz był potrzebny. Dla nas wzorem było wypożyczenie Łukasza Zwolińskiego, który dużo zyskał, występując w pierwszoligowym Górniku Łęczna. Wrócił do nas lepszy, ograny. O każdym naszym piłkarzu będziemy rozmawiać, także z samymi zawodnikami i wybierzemy najlepsze rozwiązania. Nic na siłę - dodaje dyrektor Stolarczyk.

Pogoń ma czas na wypożyczenie zawodników do końca lutego. Możliwe więc, że decyzje będą zapadać już po starcie wiosennych spotkań.