W ekstraklasie raczej bez zmian, więc na co będzie stać Pogoń?

Pogoń Szczecin rozpocznie w sobotę walkę o grupę mistrzowską piłkarskiej ekstraklasy. Czy trener Kocian znalazł sposób, by potencjał drużyny przekuł się w prezentowaną na boisku jakość?
Hasło "grupa mistrzowska" to zamiennik halowych play-offów, czyli plan minimum dla wszystkich klubów. O ile Legia, Lech czy Wisła Kraków i Śląsk Wrocław to standardowe pewniaki do pierwszej ósemki, tak pozostałe ekipy rozpoczynają mniej więcej z tego samego poziomu. W czołówce jest jeszcze Jagiellonia, ale akurat o białostoczanach było zimą najciszej. Pogoń jest w grupie pretendentów z Górnikami z Zabrza i Łęcznej, Podbeskidziem, Bełchatowem, Piastem i pozostałymi. Jedynie Zawisza odstaje i raczej będzie szukał okazji, by zbudować lepszą pozycję wyjściową na walkę w grupie spadkowej. Jednym słowem - wiosna będzie ciekawa.

Ciekawa, choć Legia 'skazywana' nadal jest na mistrzostwo, Lech na pozycję wicelidera, a wyścig o trzecią lokatę wygra najspokojniejszy i najlepiej przygotowany kondycyjnie. Walkę o podium w poprzednim sezonie Pogoń przegrała w trakcie dwutygodniowej przerwy między rundą zasadniczą a grupą mistrzowską. W dodatkowych spotkaniach wyglądała koszmarnie fizycznie i przegrywała mecz za meczem. Odwrotnie Ruch Kociana - nikt na niego nie stawiał, ale grał najsolidniej.

Legia jest najbogatszym polskim klubem i mogła sobie zimą pozwolić na gotówkowe transfery. Podobnie Lech. Wciąż wielkie aspiracje mają w Gdańsku, gdzie znów doszło do paru głośnych wzmocnień. Hitem zimy było przejście Sebastiana Mili - jednego z bohaterów świetnej jesieni polskiej reprezentacji - ze Śląska właśnie do Lechii. Gdańszczanie bardzo dobrze wyglądali zimą.

Pozostałe kluby - bez szaleństw, trzymały się swoich budżetów. Na tym więc tle transfery Pogoni wyglądają co najmniej dobrze. Michał Janota wie, że Pogoń może być jego ostatnim przystankiem do dużej kariery. Piłkarzowi marzy się powrót do silnej ligi europejskiej (wcześniej grał w Holandii), ale w Koronie Kielce stawał się ligowym średniakiem. Trochę wynikało to z tego, że w Koronie stawiano na twardość, charakter rzemieślników, a Janota raczej predysponowany jest do piłkarskich artystów. Zimą miał trochę problemów zdrowotnych, ale swoją szansę w Szczecinie na pewno otrzyma.

Do zespołu dołączyli też skrzydłowy - Karol Danielak i Vladimirs Kamess. Bocznych pomocników Pogoń miała, ale w meczach ekstraklasy zawodzili, brakowało celnych podań do napastników, brakowało dobrych wrzutek, bramek. Danielak przyszedł z I ligi, Kamess z ligi rosyjskiej, w której ostatnio nie grał. W sparingach prezentowali się dobrze, ale liga postawi wyższe wymagania.

Pogoń zatrudniła też najlepszego defensora I ligi Jakuba Czerwińskiego, ale nie udało się nakłonić Termaliki Nieciecza, by puściła go do Szczecina pół roku przed zakończeniem umowy z tamtym klubem. Czerwiński dołączy latem, a trener Kocian w sytuacjach awaryjnych będzie posiłkował się Mateuszem Matrasem na pozycji stopera.

Kadrowo Pogoń jest silniejsza niż jesienią, a przecież główny zarzut do Wdowczyka był taki, że marnuje potencjał zespołu. Zimą Kocian mógł wprowadzić swoje pomysły. Szkoleniowiec ma duży kredyt zaufania, nawet go powiększył, wygrywając z Legią, ale też dobrze wie, że jak nie wywalczy miejsca w grupie mistrzowskiej, to będzie stąpał po grząskim gruncie.

Pierwszym rywalem będzie Lech Poznań, który jest bogatszy, ma większe aspiracje, przeprowadził więcej transferów i w sparingach wyglądał dużo lepiej od Pogoni. Ale Kolejorz ostatnio nie potrafił grać z portowcami i ci spróbują raz jeszcze to potwierdzić.

Początek meczu o godz. 18.



POGOŃ SZCZECIN - WIOSNA 2015

Adres: ul. Karłowicza 28, 71-102 Szczecin. Stadion tam, pojemność - 15 tys., wymiary 105/75. Barwy: granatowo-bordowe. Prezes: Jarosław Mroczek. Dyrektor sportowy: Maciej Stolarczyk. Budżet klubu: ok. 18-20 mln zł. Trener: Jan Kocian. Asystenci trenera: Dariusz Fornalak, Karol Michalski, Boris Pesković, Rafał Buryta. Kierownik: Daniel Strzelecki. Sztab medyczny: dr Bartosz Paprota, dr Mariusz Pietrzak, Dariusz Dalke, Wojciech Krawczak, Tomasz Bardzel, Stanisław Mazuro.

Bramkarze

84. Radosław Janukiewicz05.05.84193/8582-0GKP Gorzów
66. Dawid Kudła[Polska] 21.03.92189/851-0 Zagłębie Sosnowiec
Obrońcy:

9. Adam Frączczak07.08.87180/7678-13 Kotwica Kołobrzeg
14. Wojciech Golla12.01.92182/8068-2 Lech Poznań
44. Hernani (Brazylia)03.02.84191/88216-5 Korona Kielce
4. Michał Koj28.07.93188/814-0 Panathinaikos Ateny
15. Hubert Matynia04.11.95181/6911-0 Vineta Wolin
77. Ricardo Nunes (RPA)18.06.86178/736-0 Lewski Sofia
25. Sebastian Rudol21.02.95183/7734-1 Salos Szczecin
Pomocnicy:

20. Karol Danielak29.09.91170/660-0 Chrobry Głogów
8. Michał Janota29.07.90171/7476-6 Korona Kielce
7. Dominik Kun22.06.93173/6323-0 Stomil Olsztyn
10. Patryk Małecki01.08.88170/70181-26 Wisła Kraków
23. Mateusz Matras23.01.91193/8873-3 Piast Gliwice
6. Rafał Murawski09.10.81175/75233-19 Lech Poznań
13. Takuya Murayama (Japonia) 08.08.89177/6864-9 Gwardia Koszalin
17. Maksymilian Rogalski24.06.83180/8174-3 Raków Częstochowa
16. Michał Walski27.02.97169/626-0 Stal Mielec
98. Kamil Wojtkowski26.02.98173/672-0 Legia Warszawa
Napastnicy:

99. Vladimirs Kamess (Łotwa)28.10.88181/720-0 Amkar Perm
11. Marcin Robak29.11.82182/78130-56 Guizhou Renhe
93. Łukasz Zwoliński24.02.93184/8016-6 Górnik Łęczna
Przybyli: Kamess, Janota, Danielak. Ubyli: Jakub Bąk (wypożyczony do GKS Tychy), Maciej Dąbrowski (wypożyczony do Zagłębie Lubin), Filip Kozłowski (wypożyczony do Rozwoju Katowice), Mateusz Lewandowski (wypożyczony w trakcie jesieni do Virtusa Entella), Shohei Okuno (Bytovia Bytów), Bruno Loureiro (powrót do Portugalii).



TERMINARZ POGONI

14.2 Lech Poznań (dom)

20.2 Wisła Kraków (wyjazd)

2.3 Górnik Łęczna (d)

6.6 Ruch Chorzów (w)

14-15.3 Lechia Gdańsk (d)

21-22.3 GKS Bełchatów (d)

4.4 Zawisza Bydgoszcz (w)

11-12.4 Jagiellonia Białystok (d)

18-19.4 Cracovia Kraków (w)

25-26.4 Górnik Zabrze (d)

29.4 Legia Warszawa (w)

Spotkania w grupie mistrzowskiej lub spadkowej rozpoczną się 9 maja. Kolejne terminy: 16-17 maja, 20 maja, 23-24 maja, 30-31 maja, 2-3 czerwca, 6-7 czerwca.

Przypomnijmy, że zajęcie miejsc 1-4 lub 9-12 da jeden mecz więcej w roli gospodarza w poszczególnych grupach w decydującej części sezonu. Po rundzie zasadniczej dorobek punktowy wszystkich zespołów zostanie zredukowany o połowę.