Pogoń: nowi zawodnicy pokazali walkę. Na razie tylko to

Vladimirs Kameszs i Karol Danielak zadebiutowali w sobotę w oficjalnym meczu Pogoni. Fajerwerków nie było, ale obaj pokazali, że mogą być podstawowymi skrzydłowymi na dłużej.
26-latek z Łotwy potrzebował mniej więcej kwadransa, żeby wejść w mecz, i w kolejnych minutach Pogoń miała już z niego pożytek. Był aktywny, dobrze wspomagał prawych obrońców (najpierw Adama Frączczaka, później Sebastiana Rudola) i starał się ambitnie walczyć z przodu. Ale im dłużej trwał mecz, tym więcej miał strat i szybko został zdjęty.

Nieco gorzej swoją przygodę z Dumą Pomorza zaczął drugi nowy skrzydłowy Karol Danielak. Były zawodnik Chrobrego Głogów nie najlepiej współpracował z Nunesem (co szybko zaczął wykorzystywać Lech, atakując głównie swoją prawą flanką), a w ofensywie popisał się tylko jedną naprawdę dobrą akcją, kiedy minął obrońcę gości i dośrodkował w stronę Kameszsa.

Obaj gracze pokazali jednak kilka razy, że nie boją się twardej rywalizacji z mocniej zbudowanymi przeciwnikami i po lepszym zgraniu z resztą zespołu powinni stanowić całkiem solidne wzmocnienia na dalszą część sezonu. O miejsce w składzie obaj mogą być raczej spokojni, przynajmniej dopóki z formą nie wystrzeli Dominik Kun lub do pełni sprawności nie wróci kontuzjowany Patryk Małecki.

Noty piłkarzy Pogoni za mecz z Lechem (skala szkolna 1-6)

Radosław Janukiewicz - 4

Ricardo Nunes - 3

Wojciech Golla - 3,5

Hernani - 3,5

Adam Frączczak - 3

Rafał Murawski - 3,5

Maksymilian Rogalski - 3

Vladimirs Kameszs - 3

Karol Danielak - 2,5

Łukasz Zwoliński - 3

Marcin Robak - 3,5

Sebastian Rudol - 3

Takuya Murayama, Hubert Matynia grali za krótko.