Sport.pl

"Mario" skazany za ustawianie meczów. Na pięć lat znika z wielkiej piłki

Legenda Pogoni, były zawodnik i trener szczecińskiego klubu, przez pięć lat nie będzie mógł pracować w zawodowej piłce. Taką karę nałożył PZPN za udział w ustawianiu meczów w klubie GKS Bełchatów, gdzie Mariusz K. trzy lata był szkoleniowcem
To kolejna odsłona wielkiej afery korupcyjnej w polskim futbolu. Zarzuty usłyszało już ponad 320 piłkarzy, trenerów, sędziów. Na liście podejrzanych nazwisk jest dwa razy więcej. Pod koniec ubiegłego roku wyroki usłyszało kolejnych jedenaście osób: szkoleniowcy i byli zawodnicy GKS Bełchatów.

Kupiony awans do ekstraklasy

Zostali oskarżeni o udział w "ustawieniu" 31 meczów tej drużyny. "Załatwiać" zwycięstwa i punkty mieli od wiosny 2004 i przez cały sezon 2004/5 zakończony awansem Bełchatowa do ekstraklasy. Trenerem GKS był wtedy Mariusz K. Usłyszał wyrok: rok i osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, 1,7 tys. zł grzywny plus koszty sądowe.

W ubiegłym tygodniu sprawą Mariusza K. i kilku innych skazanych za korupcję zajęła się komisja dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej. Popularny "Mario" został zdyskwalifikowany na 5 lat.

Trener - legenda Pogoni (na meczach często wywieszany jest transparent z jego podobizną i napisem "Szacunek") od 2007 r. znów mieszka w Szczecinie.

Flota wyrzuciła rumuńskich szkoleniowców podejrzanych o korupcję



Awans w Goleniowie, IV liga w Gryfinie

Od trzech lat jest koordynatorem szkolenia w klubie Hanza Goleniów, w styczniu zaczął przygotowywać do rundy wiosennej czwartoligowego Energetyka Gryfino (drużyna walczy o utrzymanie w lidze). W ubiegłym tygodniu "Mario" przyjechał ze swoim zespołem na sparing z rezerwami Pogoni.

We wtorek próbowaliśmy skontaktować się z panem Mariuszem. Bez efektu. Rozmawiać nie chciał również prezes Energetyka.

- Na pewno w najbliższych dniach zarząd klubu podejmie jakieś decyzje. Ale jakie? Nie mam pojęcia - stwierdziła pracownica administracji klubu.

Rozmowy nie unikał prezes Hanzy Goleniów Arkadiusz Milczarek.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z panem Mariuszem. To świetny fachowiec i wspaniały człowiek. Pomaga nam częściowo charytatywnie - stwierdził.

Fachowiec. Trzeba patrzeć w przyszłość

Klub, który powstał w 2012 i startował od B klasy, teraz jest liderem A klasy i gra o awans do okręgówki.

- Od trzech lat nie przegraliśmy meczu u siebie - podkreśla Milczarek. - Dzięki pomocy pana Mariusza drużyna zrobiła ogromne postępy. To jeden z najlepszych trenerów w regionie. Jestem przekonany, że za jakiś czas znów będzie pracował z drużynami ekstraklasy.

Pytany o korupcję i wyrok Mariusza K. mówi, że "patrzy w przyszłość, nie w przeszłość".

- W życiu zdarzają się różne sytuacje - ucina temat.

Tłumaczy też, że kara dyskwalifikacji nałożona przez PZPN nie jest przeszkodą w prowadzeniu czwartoligowej drużyny, bo zakaz dotyczy profesjonalnej piłki, czyli od III ligi wzwyż.

Haniebny proceder

O udział w piłkarskiej korupcji zostało oskarżonych w sumie już 29 działaczy i zawodników GKS Bełchatów, w tym byli reprezentanci Polski: Łukasz G., Radosław M., Dariusz P., a także bramkarz Krzysztof P., znany również z występów w Pogoni. W ubiegłym roku na klub została nałożona kara - pół miliona złotych grzywny. Wielu z oskarżonych usłyszało wyroki.

Obecny prezes GKS Marcin Szymczyk w rozmowie z PAP podkreślał, że "w strukturach bełchatowskiej spółki od dawna nie ma osób związanych z haniebnym procederem sprzed dekady". Przypomniał, że po ujawnieniu w 2012 r. listy osób podejrzanych o udział w korupcji podjęto natychmiastowe działania skutkujące m.in. odejściem z klubu osób z tej listy oraz wyjaśnieniem kolejnych wątków śledztwa. A dążąc do zakończenia sprawy, klub zadeklarował m.in. dobrowolne poddanie się karze.

Rekord w Pogoni

50-letni dziś Mariusz K. zakończył pracę w Bełchatowie już jesienią 2005 r., kilka miesięcy po awansie. Później dwukrotnie obejmował posadę trenera Pogoni (w 2006 r. i listopadzie 2007 r., kiedy szczeciński zespół "odbudowywał się" od IV ligi). Prowadził też Zawiszę Bydgoszcz, Sandecję Nowy Sącz. W trenerskim CV ma również Odrę Wodzisław i Stilon Gorzów. Karierę szkoleniowca rozpoczął pod koniec lat 90. na stadionie przy ul. Twardowskiego. Był asystentem m.in. Albina Mikulskiego i Edwarda Lorensa. Wiosną 2001 r. przejął stery drużyny, która została wicemistrzem Polski.

Wicemistrzostwo kraju zdobył z Pogonią także jako piłkarz (1987 r.). Przyjechał tu w 1983 r., z Rakowa Częstochowa, jako brązowy medalista mistrzostw Europy U-18. W Szczecinie grał kilkanaście lat, zaliczył ponad 430 ligowych meczów (jest klubowym rekordzistą), w tym 300 w ekstraklasie.

Trener Mariusz K. ma licencję UEFA Pro, co oznacza, że może prowadzić zespoły w najwyższych ligach całej Europy.

SZCZECIŃSKIE WĄTKI W PIŁKARSKIEJ AFERZE KORUPCYJNEJ

Dawid P.

W październiku 2013 r. sąd we Wrocławiu skazał byłego menedżera Pogoni na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, 598 tys. zł grzywny plus 100 tys. zł kosztów sądowych. Dawid P. oskarżony był o "kupowanie" meczów w sezonie 2003/4, kiedy Pogoń walczyła o awans do ekstraklasy. Kiedy zaczęły się zatrzymania w środowisku piłkarskim, P. wyjechał z kraju i przez kilka lat unikał wymiaru sprawiedliwości.

Artur B. i Grzegorz M.

Byli piłkarze Pogoni, zatrzymani we wrześniu 2009 r. i przewiezieni do prokuratury we Wrocławiu. Mieli pomagać Dawidowi P. w korupcyjnym procederze. Śledczy udowodnili im udział w "ustawianiu" meczu z Polarem Wrocław, wygranego przez Pogoń 3-0.

W 2011 prokuratura warunkowo umorzyła postępowanie przeciwko Grzegorzowi M., oceniając, że "zarzucany piłkarzowi czyn to wypadek mniejszej wagi, a zgromadzone dowody wskazują, że miał on epizodyczny charakter" (cytat pochodzi z bloga Piłkarska Mafia). M. został zobowiązany tylko do wpłaty 3 tys. zł na dom dziecka

Sędziowie

W marcu 2007 do Wrocławia pojechał Jerzy G. Szef Kolegium Sędziów w Zachodniopomorskim Związku Piłki Nożnej. Usłyszał cztery zarzuty, związane z ustawianiem meczów Arki Gdynia.

W tym samym czasie zatrzymany został również znany sędzia piłkarski i dyrektor miejskiego wydziału sportu Marcin P. Prokurator zarzucił mu przyjęcie sześciu łapówek (od 3 do 5 tysięcy złotych) za "przychylne" sędziowanie na drugoligowych boiskach.

W procesie Arki skazany został również Piotr S., sędzia piłkarski i pracownik naukowy US. Za "wydrukowanie" meczu miał brać od kilkkunastu do ponad 40 tys. zł.

Ustawiać mecze, w niższych ligach, mieli też inni sędziowie ze Szczecina - Maciej W. i Bogusław K.

Trener

Dariusz Wdowczyk, do niedawna trener Pogoni, to jeden z głównych "bohaterów" futbolowej afery korupcyjnej. Był reprezentant Polski, piłkarz Legii Warszawa i Celticu Glasgow, został zatrzymany przez CBA w 2008 r. Zarzuty? Wręczanie łapówek sędziom i obserwatorom meczów Korony Kielce, której był trenerem. Wdowczyk dobrowolnie poddał się karze. Kielecki sąd skazał go na trzy lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat i grzywnę 100 tys. zł. Wydział Dyscypliny PZPN orzekł 7 lat bezwzględnej dyskwalifikacji. Ale w 2012 r. karę złagodzono, umożliwiając powrót do pracy trenerskiej.

Inni

Zarzuty związane z ustawianiem meczów usłyszało jeszcze kilku były piłkarzy Pogoni, m.in. Sergiusz W. i Grzegorz K., ale ich udział w korupcyjnym procederze dotyczył innych klubów.



Więcej o: