Sport.pl

Pierwszy, ważny krok Macieja Dąbrowskiego, by znów zagrać z Pogonią w ekstraklasie

Jak wypadli piłkarze wypożyczeni ze szczecińskiego zespołu? Piłkarscy kibice doczekali się rozpoczęcia wiosny przez zespoły I i II ligi.
Jako pierwsi poważną rywalizację rozpoczęli Błękitni Stargard, którzy w środę walczyli z Cracovią Kraków w ćwierćfinale Pucharu Polski. Stargardzianie wygrali 2:0, a pierwszą bramkę strzelił Radosław Wiśniewski. Skrzydłowy był piłkarze Pogoni, ale klub rozwiązał z nim pół roku temu umowę i piłkarz wrócił do Iny Goleniów. Grał na tyle dobrze, że dostał propozycję z Błękitnych.

W Stargardzie są też wypożyczeni z Pogoni: Kamil Zieliński, Andrzej Kotłowski i Oskar Fijałkowski. Pierwszy grał z Cracovią, był aktywny, ale bramki nie zdobył. Kotłowski i Fijałkowski nie grali. Cała trójka wystąpiła za to w niedzielnym spotkaniu z MKS Kluczbork. Kołtowski grał 90 minut, a Zieliński 65. Zmienił go Fijałkowski.

Bardzo dużo nabiegał się i napracował Dawid Kort. Pomocnik został przesunięty do ataku Floty, bo kadra zespołu jest bardzo wąska. Kort wypadł dobrze, to on wrzucał z wolnego, po którym Łukasz Sołowiej wbił piłkę do siatki.

Najbardziej zadowoleni w I lidze to Maciej Dąbrowski i Jakub Czerwiński. Dąbrowski jest wypożyczony do Zagłębia Lubin, a w sobotę zagrał od 1. minuty w Płocku. Lubinianie wygrali i postawili ważny krok do awansu.

Czerwiński piłkarzem Pogoni będzie od lipca. Jego Termalica Nieciecza wygrała u siebie z GKS Katowice 1:0. W ekipie gości zagrał wypożyczony z Pogoni bramkarz Krystian Rudnicki.

Rozczarowanie przeżył Jakub Bąk, który w GKS Tychy strzelał seryjnie bramki w okresie przygotowawczym, a w lidze - w Gdyni - nic ciekawego nie pokazał. Tyszanie przegrali aż 0:4.

W II lidze zagrał jeszcze Filip Kozłowski. Jego Rozwój Katowice przegrał u siebie 1:5 ze Stalą Stalowa Wola. Kozłowski był faulowany w polu karnym, a z jedenastki gospodarze strzelili jedyną bramkę meczu.

Nie zagrał za to Julien Tadrowski, którego wypożyczono do Widzewa Łódź. Licencja Widzewa jest zawieszona ze względu na brak odpowiedniego boiska.