Sport.pl

Pogoń przegrała dwa ostatnie mecze, nie wygrała od pięciu kolejek. Zły okres Jana Kociana [OPINIA]

To nie jest dobry moment, by klub podjął decyzję o zmianie szkoleniowca, choć przed portowcami dwa spotkania u siebie z rzędu. Ale...
Kocian pod koniec października zastąpił Dariusza Wdowczyka. Część fanów przyjęła to ze zrozumieniem, bo zespół pod skrzydłami Wdowczyka przestał się rozwijać i notował słabe wyniki, ale spora grupa kibiców miała żal do działaczy, że jeszcze nie dali wsparcia Wdowczykowi, bardzo szanowanemu w Szczecinie. Warto jednak podkreślić, że nawet sympatycy Wdowczyka zaakceptowali wybór Kociana. Słowak chwilę wcześniej stracił pracę w Chorzowie, ale poprzedni sezon zakończył z Ruchem na 3. pozycji. W Szczecinie liczono na powtórkę.

Czy Kocian przetrwa? Nie wiadomo. Pogoń przegrała dwa ostatnie mecze, w tym roku nie wygrała żadnego z 4 spotkań, a jeśli wziąć pod uwagę jesienny mecz z Piastem Gliwice - to licznik dobił do "piątki". Portowcy są już na 11. pozycji w tabeli, a choć różnice punktowe są małe, to czas i rywale nie będą wiecznie pracować pod Pogoń.

Tęsknota za Wdowczykiem rośnie i gdyby Kocian został zwolniony, to powrót tego szkoleniowca byłby bardzo prawdopodobny. Słowackiemu trenerowi zarzuca się przede wszystkim to, że jego Pogoń nie ma ciekawego stylu, no i przegrywa.

Pamiętajmy też, że wielkim orędownikiem pożegnania Wdowczyka i zatrudnienia Kociana był wiceprezes Pogoni Grzegorz Smolny, który kilka tygodni temu stracił swoje wpływy w klubie. Za to prezes Jarosław Mroczek dobrze dogadywał się z Wdowczykiem.

Po dwóch porażkach z rzędu - Pogoń spadła na 11. lokatę. Grupa mistrzowska się oddala, do zakończenia rundy zasadniczej tylko 7 spotkań. Rywale też będą walczyć. Nawet Zawisza Bydgoszcz potrafił wygrać z Wisłą w Krakowie.

To nie jest dobry (odpowiedni) moment na zmianę szkoleniowca, ale Kocian musi zdawać sobie sprawę, że w Szczecinie w przeszłości dochodziło do dużej rotacji trenerów i to jest ta właśnie chwila, że prezesi zaczynają kontaktować się z trenerami, których widzieliby na stanowisku za Słowaka.

W piątek mecz Pogoni z Lechią Gdańsk. Jeśli Kocian chce (a na pewno chce) nadal pracować z portowcami, musi ten mecz wygrać. W przeciwnym razie - zarząd może stracić cierpliwość, bo występy w grupie spadkowej byłyby dużą porażką dla ambitnego klubu.

Komentarze (3)
Pogoń przegrała dwa ostatnie mecze, nie wygrała od pięciu kolejek. Zły okres Jana Kociana [OPINIA]
Zaloguj się
  • ml95

    Oceniono 6 razy 4

    Trzeba było zrobić kilka konkretnych transferów w lecie, a nie później bezsensownie rotować trenerami.

  • kukacz72

    Oceniono 2 razy 2

    Panie Jakubie, zespół Wdowczyka w pażdzierniku nie grał słabo i nie przestał się rozwijać, tylko zaliczył jedną bolesna porażkę z Jagiellonią w określonych okolicznościach.Więc to jest nieprawdziwe w pana komentarzu. A niech pan już sam sprawdzi, które miejsce zajmował po tej porażce i czy był sens dokonać zmiany. Jedna porażka nie może być podstawą do zwolnienia, jak pan sądzi, jako dziennikarz zajmujący się piłką?

  • djskrzat

    Oceniono 4 razy -4

    A wiec Smuda w Pogoni?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX