Sport.pl

Pogoń w Wolinie: zwycięstwo, gol Robaka, może przełamanie nowych

Trener Jan Kocian wysłał swoich zawodników na sparing z Vinetą, by ci zachowali tzw. rytm meczowy.
W Wolinie święto, bo Portowcy uświetnili otwarcie odnowionej murawy. Przy okazji pograli też trampkarze, więc kibice nie mogli się nudzić.

Pogoń miała dużą przewagę w meczu z czwartoligową Vinetą i gdyby jej skuteczność była lepsza, to skończyłoby się wyższym zwycięstwem. Gospodarze - ambitnie walczący od początku, mający w składzie piłkarzy dobrze ogranych w niższych ligach oraz np. Tomasza Wydmuszka (39-letni wychowanek Stali Szczecin w Pogoni grał krótko - za kadencji Lesa Gondora, później walczył w futsalu, a teraz łączy występy na trawie z grą na plaży. Jest kadrowiczem w plażówce) - zdobyli jednego gola, a przy większym szczęściu mogli wbić ich trzy.

Co warto wyróżnić w grze Pogoni?

1. Dobry występ Ricardo Nunesa - piłkarz był aktywny od początku na lewej pomocy, tuż przed przerwą zamknął akcję Sebastiana Rudola i zdobył bramkę, a wcześniej asystował przy golu Marcina Robaka (celnie dośrodkował z rzutu rożnego). Miał jeszcze dwie inne okazje, ale nie wykorzystał ich.

2. Bramka Robaka - napastnik potwierdził, że jest w dobrej dyspozycji strzeleckiej. To ważne, bo jego zmiennik - Łukasz Zwoliński - ma złamany nos i w Wolinie nie zagrał

3. Vladimirs Kamess i Karol Danielak - zimowe nabytki nie zachwyciły na początku wiosny i obaj szybko trafili do rezerwy. Wciąż się liczą w rotacji, a przy słabszej grze Nunesa czy Adama Frączczaka mogą wrócić do składu. Kamess w Wolinie zaliczył dwie asysty, a gdyby wykorzystał sytuację sam na sam - byłoby świetnie. Trafił jednak w słupek. Dodajmy, że grał w ataku. Danielak zdobył gola po zagraniu Łotysza, ale miał też dobre podania do kolegów.

4. Decyzja Jana Kociana - choć spotkanie w Wolinie było tylko sparingiem, słowacki szkoleniowiec potraktował je bardzo serio (choć sam tam nie pojechał). Do tego stopnia, że na mecz pojechali Hubert Matynia i Sebastian Rudol. Obaj grali w piątek w młodzieżówce z Niemcami, wygrali i zdobyli puchar w Turnieju Czterech Państw. Wieczorem wrócili do Szczecina, a już w sobotnie popołudnie Rudol zagrał z Vinetą, a Matynia oglądał mecz z ławki. Zamiast Matyni na lewej obronie zagrał Michał Koj.

Teraz przed Portowcami kilka dni treningów, a w poświąteczny wtorek mecz z Zawiszą w Bydgoszczy.

Vineta Wolin - Pogoń Szczecin 1:4 (0:2)

Bramki. Nagórski (53.). Pogoń: Robak (24.), Nunes (42.), Danielak (61.), Janota (74.).

Pogoń: Janukiewicz (46. Kudła) - Rudol, Golla, Matras, Koj (46. Danielak), Frączczak (46. Akahoshi), Murawski (46. Kun), Rogalski (46. Walski), Nunes, Janota, Robak (46. Kamess).