Sport.pl

Pogoń: Dominik Kun - największy pracuś na stadionie Cracovii

Oceny piłkarzy Pogoni po meczu z Cracovią Kraków (1:0)
Przed wiosną 2014 r. Pogoń pokusiła się o transfery Rafała Murawskiego i Patryka Małeckiego. Obaj w polskiej ekstraklasie bardzo znani, doświadczeni, z sukcesami. W cieniu tych wzmocnień przyszedł też Dominik Kun. 22-letni piłkarz przychodził z pierwszoligowego Stomilu Olsztyn z dobrą opinią - zdolny, szybki, z dryblingiem.

U trenera Dariusza Wdowczyka grał lub nie. Na pewno nie wywalczył miejsca w podstawowym składzie. U Jana Kociana podobnie, choć tej wiosny - grzał tylko ławkę rezerwowych. U Słowaka zagrał w końcówce meczu w Bydgoszczy. To była dobra zmiana, na tyle dobra, że Michniewicz zaufał mu w swoim debiucie. Znów ożywił grę Pogoni, więc jego gra od 1. minuty w Krakowie nie była aż tak dużym zaskoczeniem.

Kun szalał, biegał do każdego ataku, mógł strzelić bramkę, ale przy strzale z pola karnego zabrakło szczęścia i spokoju.

- Trener Michniewicz pokrzykiwał do ciebie, byś trochę odpoczął - zagadnęła w przerwie reporterka NC+.

- Staram się wykonywać swoje zadania. Mam nadzieję, że wytrzymam kondycyjnie - odparł Kun.

Zaraz po przerwie mógł mieć już na koncie asystę. Dobrze podprowadził piłkę do pola karnego, wrzucił do Adama Frączczaka, ale partner z zespołu trafił tylko w poprzeczkę. Były kolejne akcje w których Kun prezentował panowanie nad piłką godną doświadczonego zawodnika. Bez wątpienia - Kun w meczu z Cracovią zapracował na przynajmniej kolejny występ w podstawowym składzie.

- Dominik był naszym najlepszym dziś piłkarzem - podsumował krótko Michniewicz.

Noty Portowców (skala szkolna 1-6)

Radosław Janukiewicz - 4

Sebastian Rudol - 3

Wojciech Golla - 4

Mateusz Matras - 4

Hubert Matynia - 3,5

Dominik Kun - 4

Maksymilian Rogalski - 3,5

Rafał Murawski - 3,5

Adam Frączczak - 3

Ricardo Nunes - 3

Łukasz Zwoliński - 4

Karol Danielak - 3

- grali za krótko.

Więcej o: