Sport.pl

Czy Pogoń Szczecin wybierze mistrza Polski?

W dwóch najbliższych kolejkach Pogoń Szczecin zagra z Legią Warszawa i Lechem Poznań. Oba zespoły walczą o tytuł. Kto potknie się na portowcach - może wypaść z gry
W żadnym z tych spotkań Pogoń faworytem nie będzie. Pod względem potencjału kadrowego, kibicowskiego, a nawet budżetowego szczeciński klub zdecydowanie ustępuje Legii i Lechowi, a właśnie w meczach o stawkę - te różnice powinny być widoczne. Nie znaczy to jednak, że niespodzianki są niemożliwe. Z Legią Pogoń już w tym sezonie wygrała u siebie, a z Lechem notuje ostatnio dobre wyniki. Jeśli ktoś ma się więc bać - to przeciwnicy.

I tym bardziej musieli być zaskoczeni świetnym występem Pogoni w Krakowie.

- Po dwóch porażkach w elicie czuliśmy się podrażnieni. Mówili o nas, że jesteśmy turystami, bo możemy grać bez presji i nie musimy walczyć. Tak nie jest, bo my cały czas walczymy. Czasem brakowało nam szczęścia. Dziś było ono przy nas, ale wcześniej bardzo mocno na to szczęście zapracowaliśmy - mówił trener Czesław Michniewicz.

Z Wisłą Pogoń nie miała słabych ogniw. Wszyscy zagrali dobrze, ale na większe wyróżnienie zasłużyło kilku zawodników. Jednym z nich był bramkarz Dawid Kudła, który niespodziewanie zastąpił w wyjściowym ustawieniu dotychczasowego pewniaka Radosława Janukiewicza. Kudła jest piłkarzem Pogoni od prawie dwóch lat, a dopiero zaliczył drugi mecz ligowy. I pokazał, że klub nie musi latem szukać nowego bramkarza, bo może dobrze zastąpić Janukiewicza, który w ostatnim okresie przestał się rozwijać. Kudła śmiało wychodził poza pole karne, dobrze grał nogami, dobrze piąstkował piłkę przy dośrodkowaniach wiślaków. Wpuścił dwie bramki, ale akurat przy nich nie miał najmniejszych szans. Będzie sporym zaskoczeniem, jak z Legią Michniewicz znów postawi na Janukiewicza, który - warto o tym pamiętać - jesienią zagrał jak w transie z mistrzami Polski i miał ogromny wkład w zwycięstwo 2:1.

Legia będzie surowym egzaminatorem, bo w Szczecinie musi wygrać, by nie tracić szans na obronę tytułu.

- My już łatwych meczów do końca sezonu nie będziemy mieć. W Szczecinie musimy zagrać na swoim poziomie, a wtedy przywieziemy trzy punkty. Łatwo nie będzie, ale trzy punkty muszą być nasze - mówi Jakub Rzeźniczak, obrońca Legii.

Michniewicz: - Dla nas to też bardzo ważny mecz. Cieszy to, że nikt nie wypadł za kartki, bo możemy zagrać w optymalnym ustawieniu i powalczyć o kolejne punkty.

Szkoleniowiec Pogoni mówiąc o optymalnym ustawieniu, trochę przesadził, bo drużyna ma dużo problemów kadrowych. W tym tygodniu kontuzje wykluczyły z gry Huberta Matynię i Marcina Robaka. Pierwszy to podstawowy lewy obrońca, drugi to król strzelców poprzedniego sezonu. Obaj przypłacili przegrany mecz z Górnikiem Zabrze urazami - Matynia (kolano) wróci do gry za kilka miesięcy, Robak w nowym sezonie. Dodajmy, że wciąż poza zespołem są Patryk Małecki i Takuya Murayama. Obaj przechodzą rehabilitację i może zagrają w czerwcu, ale to nic pewnego. Mecz z Legią będą oglądać z trybun. A jakby tego było mało, to w Krakowie z kontuzją opuszczał boisko Sebastian Murawski. 21-letni stoper zadebiutował w Zabrzu, a Michniewicz dał mu szansę również z Wisłą. I wypadł dobrze, ale przez zbity bądź naciągnięty mięsień czworogłowy nie dokończył spotkania.

- Mam nadzieję, że nasi masażyści poradzą sobie z tą kontuzją i będą do dyspozycji trenera Michniewicza. Z Górnikiem byłem spięty, ale z Wisłą już grało mi się spokojniej. Czy lepiej? Moje odczucia nie mają znaczenia, liczy się opinia trenera. A chciałbym, by miał przeze mnie ból głowy i brał mnie pod uwagę przy ustalaniu składu na Legię - dodał młody Murawski.

Sytuacja w tabeli jest taka, że czołówka Pogoni uciekła i szanse na miejsce na podium czy 4. lokatę (da prawo występów w kwalifikacjach Ligi Europy) zmalały praktycznie do zera. Ale portowcy wciąż mają o co grać - im wyższa pozycja na koniec sezonu, tym wyższe premie dla klubu i dla drużyny. Pogoń szuka też pierwszego zwycięstwa w grupie mistrzowskiej - w poprzednim sezonie i tym to się jeszcze nie udało. Bilans to 4 remisy i 6 porażek. Do końca sezonu Pogoń zagra z Legią (sobota, godz. 18, Stadion im. Floriana Krygiera), Lechem w Poznaniu (31 maja, godz. 18), Jagiellonią Białystok (3 czerwca, godz. 20.30) i Śląskiem we Wrocławiu (7 czerwca, godz. 18).