Sport.pl

Pogoń przed meczem z Legią: Gdzie zagra Mateusz Matras?

PIŁKARSKA EKSTRAKLASA. Przed spotkaniem z aktualnym wciąż mistrzem Polski szkoleniowiec portowców odstąpił od praktykowanego od kilku tygodni schematu przygotowań.
Przed meczami w Szczecinie piłkarze zbierali się na piątkowym treningu, a po nim udawali się do jednego z hoteli i tam spędzali przedmeczowy czas. Przed sobotnim meczem z Legią Warszawa będzie inaczej.

- Odwołaliśmy zgrupowanie, bo w ostatnich dniach sporo czasu spędziliśmy z sobą [portowcy od soboty do czwartku byli na południu Polski, gdzie grali z Górnikiem Zabrze i Wisłą Kraków]. Stęskniliśmy się za rodzinami, domem, więc także odwołałem czwartkowe zajęcia, które mieliśmy zaplanowane po powrocie do Szczecina. W sobotę spotykamy się o 11 i spędzimy te kilka godzin w jednym z hoteli w centrum - mówi Czesław Michniewicz.

Lotniczy powrót do Szczecina przebiegał w dużo lepszych nastrojach.

- W Zabrzu zagraliśmy średnio, z Wisłą dobrze. Dwa razy goniliśmy przeciwnika i udało się zdobyć punkt. Po tym występie jesteśmy pełni optymizmu przed następnymi meczami - mówi trener.

Optymizm to jedno, drugie - kłopoty kadrowe. W Krakowie kontuzję odniósł Sebastian Murawski, który w dwóch ostatnich meczach był partnerem Wojciecha Golli.

- To nas najbardziej teraz martwi, bo ta współpraca wyglądała bardzo dobrze. Najprawdopodobniej Seby zabraknie, a to oznacza kolejne przesunięcia. Wyboru wśród środkowych obrońców nie mamy zbyt dużego, bo Hernani nadal nie jest gotowy do gry. Mateusz Matras może być cofnięty do obrony, ale wtedy może nam brakować wysokiego zawodnika w środkowej strefie, a przecież w Legii są rośli Ivica Vrdoljak i Tomek Jodłowiec. Trudna decyzja przed nami. Dobrze, że nie ma kartek, więc tylko z obroną jest problem. W ostateczności będziemy losować kulki i jakoś ten skład ustalimy - zażartował szkoleniowiec.

Legia nie ma za to co liczyć, że Michniewicz pośle na boisko bardzo młodą Pogoń. Szkoleniowiec ma do dyspozycji wielu młodzieżowców, ale... - Będzie nam potrzebne doświadczenie. Legia musi nas pokonać, więc od początku będzie w natarciu, będzie utrzymywać się przy piłce. My musimy mieć swój sposób na ich grę. Z młodych nikt u nas nie rezygnuje. Oni czują, że kolejne kontuzje czy spóźnienia na odprawę [przed meczem z Wisłą na odprawę spóźnili się Michał Janota i Adam Frączczak i obaj byli rezerwowymi] to dla nich szansa na grę. I grają dużo. Dla wszystkim przykładem może być Sebastian Murawski. Nie zawiódł mnie w dwóch występach i jak będzie zdrowy, to zagra i z Legią. To chłopak, który podejmuje inteligentne decyzje na boisku, więc nie mam obaw, że nie poradzi sobie z Legią - uważa Czesław Michniewicz.

Znak zapytania również przy obsadzie bramki. Doświadczony Radosław Janukiewicz czy młody Dawid Kudła, który tak dobrze wypadł w Krakowie.

- Dawid szykowany był już na mecz z Górnikiem, ale doszliśmy do wniosku, że skoro kilka lat temu tam grał, to może będzie za bardzo myślał, by się przypomnieć. Z Wisłą już zagrał, pochwaliłem go za kierowanie drużyną, nie bał się krzyczeć czy pograć nogami. Ale to o niczym nie przesądza. Kto z Legią - wstrzymuję się z decyzjami do soboty - twierdzi szkoleniowiec Pogoni.

Przed sobotnim spotkaniem sytuacja w tabeli jest taka, że Pogoni nie grożą już europejskie puchary, ale gra o pierwsze zwycięstwo w grupie mistrzowskiej, za to Legia potrzebuje wygranej w walce o tytuł. I potrzebuje zwycięstwa, by zatrzeć złe wrażenie po wygranej z Jagiellonią, gdy sędzia Paweł Gil podyktował dla nich karnego w 98. minucie. Presja na mistrzach będzie podwójna w Szczecinie.

- Ktoś, kto gra w Legii, musi radzić sobie z presją. Także sędziowie, którzy gwiżdżą w Warszawie. Tam trybuny żyją i mocno naciskają na arbitrów, wielu tego nie wytrzymuje. Te całe obecne zamieszanie wokół Legii nie ma dla nas znaczenia. Ja jedynie współczuje Michałowi Probierzowi, bo grali bardzo dobrze, a gola stracili w takich okolicznościach. Tyle że dobrze wiem, że im bliżej końca rozgrywek, tym więcej będziemy mówić o gwizdkach. Oby to nas ominęło. Dotychczas nie narzekałem na pracę sędziów - gdy przegrywaliśmy, to po naszych błędach - dodał szkoleniowiec Pogoni Szczecin.

Mecz Pogoń - Legia w sobotę o godz. 18 na Stadionie im. Floriana Krygiera przy Twardowskiego.