Patryk Małecki wrócił do treningów z zespołem Pogoni Szczecin

Siedem miesięcy trwała rehabilitacja Patryka Małeckiego po kontuzji kolana.
Lewoskrzydłowy Pogoni odniósł kontuzję w październikowym spotkaniu z Legią Warszawa. Wszedł w drugiej połowie i nie dokończył jej. Doznał ciężkiej kontuzji - zerwał więzadła w kolanie. Na początku maja rozpoczął pierwsze treningi z Pogonią, ale indywidualne, a od środy trenuje już z zespołem.

- To była pierwsza tak poważna moja kontuzja, która na tak długo wyłączyła mnie z gry. Wcześniej miałem kontuzję stawu skokowego, co też skończyło się operacją, ale pauzował trzy miesiące - mówi Patryk Małecki. - Mam nadzieję, że to ostatni taki dramat w mojej karierze. Przed środowym treningiem nie miałem obaw. Gorzej było trzy tygodnie temu, gdy rozpocząłem ćwiczenia i truchty w Szczecinie. Wtedy byłem lekko przestraszony. W środę nic takiego nie czułem, ale wiadomo... nie wszędzie wsadziłem jeszcze nogę. Ale to wróci.

Do końca sezonu 2014/15 pozostały już tylko trzy kolejki.

- Nie napalam się na powrót na boisko jeszcze tej wiosny. Chciałbym, ale muszę być do tego dobrze przygotowany. Z Lechem Poznań na pewno nie zagram. Może na czerwcowe spotkania. Ja, trener i lekarze - musimy być pewni, że zdrowie pozwala mi na grę - mówi zawodnik.

Pod jego nieobecność przybyło mu konkurencji. Na lewym skrzydle mogą grać Michał Janota czy Ricardo Nunes. O miejsce walczą też młodsi - Karol Danielak, Dominik Kun.

- Rywalizacji się nie obawiam. Dobrze, że w drużynie jest komu grać i naprawdę się cieszę, że w naszym zespole młodzi piłkarze dostają szanse i dobrze wypadają. Starsi też są potrzebni, co by młodzież za szybko nie obrosła w piórka... - dodaje z humorem.

Rehabilitacja Małeckiego jeszcze nie jest zakończona, ale jest to już finisz. Lekarze wydali zgodę na treningi z drużyną. Powrót do wysokiej dyspozycji zajmie dużo więcej czasu.

- Ja w zasadzie nie będę miał przerwy między sezonami. Zaraz po zakończeniu tego wracam do Krakowa i tam pod okiem doktora będę pracował, by wrócić do formy fizycznej sprzed kontuzji. Spędzę tam trzy tygodnie i założenie jest takie, by wrócić do Szczecina na początek przygotowań do nowego sezonu i być w 100 procentach gotowym do dużego wysiłku, czyli ćwiczenia na pełnych obrotach - stwierdził Patryk Małecki.

Małecki piłkarzem Pogoni jest od stycznia 2014 r. Zagrał w 25 meczach, nie zdobył bramki. Najgłośniej o nim było, gdy wściekł się na trenera Dariusza Wdowczyka, który w meczu z Ruchem Chorzów postanowił go zdjąć i z tej złości kopnął w ławkę rezerwowych. Klub go ukarał finansowo.