Sport.pl

Pogoń Szczecin zatrudnia zdyskwalifikowanego napastnika. Damian Kowalczyk na trzy lata

Damian Kowalczyk ma w przyszłości zastąpić w Pogoni Szczecin Marcina Robaka, który tego lata przeniósł się do Lecha Poznań.
19-letni napastnik pochodzi z Jaworu. Z Javorii trafił do akademii Zagłębia Lubin i grał w drużynach juniorskich i młodzieżowych. W sezonie 2012/13 zadebiutował w ekstraklasie - zagrał m.in. w meczu z Pogonią Szczecin (3:0). W sumie zagrał w siedmiu meczach, we wszystkich jako joker.

W kolejnym sezonie zaliczył minutowy epizod w spotkaniu z Górnikiem Zabrze, a tak to grał w zespole młodzieżowym bądź rezerw. Tak też było w ostatnich rozgrywkach. W III lidze Kowalczyk strzelił 15 goli w 22 meczach. Sezon zakończył dyskwalifikacją. Po meczu Zagłębia II ze Stilonem Gorzów uderzył jednego z rywali z tzw. byka. Lubińscy działacze zerwali z Kowalczykiem kontrakt, a Lubuski Związek Piłki Nożnej zdyskwalifikował go na 8 miesięcy. Kara zakończy się w lutym, ale Pogoń liczy, że zostanie zmniejszona.

- Jesteśmy świadomi, że Damian popełnił spory błąd, a co ważniejsze on sam jest tego świadomy. To jeszcze młody zawodnik, a przede wszystkim młody człowiek. Po długiej rozmowie z nim wierzymy, że wyciągnie odpowiednie wnioski i podobne zachowanie nigdy się już nie powtórzy. My wyciągamy do niego dłoń i dajemy mu szansę, bo jest to piłkarz z dużym potencjałem i talentem, który w przyszłości może pomóc nam na poziomie ekstraklasy - mówi dyrektor sportowy Pogoni Maciej Stolarczyk.

Pogoń szukała napastnika, który rywalizowałby o miejsce w składzie pierwszego zespołu z Łukaszem Zwolińskim (23 lata). Zwoliński w poprzednim sezonie walczył i uczył się od Marcina Robaka, ale król strzelców ekstraklasy z sezonu 2013/14 niedawno odszedł do Lecha Poznań.