Sport.pl

Czesław Michniewicz z Pogoni o szansach Polaków na Euro: Wyjście z grupy to plan minimum

Zdaniem trenera Pogoni, Czesława Michniewicza, Polska może namieszać na Euro 2016 we Francji.
Polacy w grupie wylosowali Niemcy, Ukrainę oraz Irlandię Północną. Jak Pan ocenia szanse naszej reprezentacji?

- Pierwsze miejsce jest raczej zarezerwowane dla Niemców. To najbardziej prawdopodobny wariant, ale walka będzie toczyć się drugą i trzecią lokatę, bo ona także może dać awans. To nie było złe losowanie, ponieważ zarówno Ukraina, jak i Irlandia Północna są w naszym zasięgu. Mamy ciekawy zespół i jeśli ominą nas kontuzję, a dalej regularnie strzelać będzie Robert Lewandowski, to wyjście z grupy jest absolutnym minimum.

Były selekcjoner, Franciszek Smuda jest zdania, że trudniej niż Niemcami będzie z Ukrainą.

- Każdy mecz będzie niezwykle trudny, bo na finałowym turnieju nie ma już przypadkowych drużyn. W ogólnym rozrachunku okaże się jednak, że w fazie grupowej odpadnie zaledwie osiem zespołów z dwudziestu czterech. Myślę, że Polska nie będzie w tym wąskim gronie. W meczu z Niemcami presja będzie po ich stronie, natomiast w starciu z Ukrainą faktycznie po naszej. Wiele zależy od pierwszego spotkania z Irlandczykami, ponieważ jeśli wygramy, a potem dorzucimy remis z Niemcami, to powinniśmy zapewnić sobie awans.

Polska może sprawić niespodziankę?

- Zawsze jest jakiś czarny koń na takich imprezach. Tak jak Grecja, która w 2004 roku zdobyła Mistrzostwo Europy. Mamy doświadczony, silny skład i dużo atutów po swojej stronie. Lewandowski, Krychowiak, kilku znakomitych bramkarzy i mam nadzieję, że także Łukasza Piszczka i Jakuba Błaszczykowskiego w optymalnej formie. Dawno nie było tak, żeby tylu zawodników reprezentacji regularnie grało w swoich klubowych drużynach.

A komu poza Polską będzie Pan kibicował?

- Lubię wyspiarskie reprezentacje takie jak Irlandia i Anglia, która ostatnio nic nie wygrywa. Nie ma Holandii, więc to tym zespołom poza Polską będę kibicował. Zawsze grają do końca, a ich kibice potrafią docenić walkę i zaangażowanie. Pamiętam jak fani tych drużyn zachowywali się w czasie Euro 2012, dlatego mogą liczyć na moją sympatię.