Sport.pl

Pogoń zimowym królem polowania

Zimowe okienko transferowe w ekstraklasie dopiero się rozpoczęło. Pogoń otworzyła je zdecydowanie najefektowniej i już na początku stycznia postraszyła ligowych rywali.
Znakomita runda jesienna (Pogoń zakończyła ją na czwartym miejscu), mocno zaostrzyła apetyty w Szczecinie. Coraz głośniej zaczęto mówić o tym, że to może być sezon, w którym Duma Pomorza nie będzie walczyć tylko o dostanie się do grupy mistrzowskiej, a powalczy o coś więcej. To znaczy przynajmniej o przepustki do Ligi Europy. Od ostatniego poważnego występu na europejskiej arenie minęło bowiem już przeszło 15 lat.

W klubie wzięli się więc do pracy i jak na razie włodarze za wszystkie ruchy zbierają same pochwały. Najpierw ściągnięto z wypożyczenia z Bytovii Bytów utalentowanego wychowanka Dawida Korta, a jeszcze w grudniu przedłużono kontrakty z: kapitanem Rafałem Murawskim, kluczowym napastnikiem Łukaszem Zwolińskim, a także bramkarzem Dawidem Kudłą. Na kolejne niespodzianki kibice nie musieli długo czekać. Ledwo otworzyło się okienko transferowe (1 stycznia), a Pogoń już pochwaliła się dwoma nowymi nazwiskami, które z pewnością chciałby mieć u siebie każdy klub ekstraklasy. Najpierw zakontraktowano defensywnego pomocnika z pierwszoligowej Zawiszy Bydgoszcz - Kamila Drygasa (prawdopodobnie do drużyny dołączy dopiero w lipcu), a we wtorek klub pochwalił się prawdziwą bombą transferową. Nowym zawodnikiem Pogoni został reprezentant Węgier - Adam Gyurcso, o którego zabiegały najbardziej możne kluby w Polsce, a więc Lech Poznań i Legia Warszawa.

Szczeciński klub z finansową pomocą Grupy Azoty (najhojniejszy sponsor) utarł jednak nosa silniejszym rywalom i podpisał z 24-latkiem kontrakt na 3,5 roku. To jeden z największych transferów do Pogoni w ostatnich latach, a potwierdzeniem tego była zorganizowana we wtorek prezentacja nowej gwiazdy zespołu.

- Miałem dużo ciekawych ofert, ale wybrałem Pogoń. Już po pierwszym spotkaniu z włodarzami zobaczyłem, że są naprawdę zdeterminowani, żeby mnie pozyskać - mówi Gyurcso. - Zrobię wszystko, aby udowodnić, że klub dokonał właściwego wyboru.

Boczny pomocnik ma po pierwsze przyciągnąć swoim nazwiskiem kibiców na trybuny, a po drugie rozwiązać najbardziej palący problem ostatnich miesięcy w Pogoni. Jesienią skrzydła w zespole Czesława Michniewicza praktycznie nie istniały.

- Nie ukrywaliśmy, że naszym głównym celem był zawodnik właśnie o takiej charakterystyce - mówi dyrektor sportowy, Maciej Stolarczyk. - Po analizach doszliśmy do wniosku, że to będzie najlepszy wybór. Adam powinien rozwiązać nasz problem na skrzydłach, ponieważ dobrze czuje się po obu stronach boiska. Poza tym znakomicie wykonuje stałe fragmenty gry.

Pogoń na rynku transferowym nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, ale na razie kibice będą mieli trochę czasu, żeby ochłonąć po ostatnich emocjach.

- Zespół w czwartek rozpoczyna przygotowania do rundy wiosennej i trener na pierwszych zajęciach będzie miał do dyspozycji obecną kadrę. W najbliższych dniach nie ogłosimy żadnego nowego transferu - kończy Stolarczyk.