Sport.pl

Aż 14 tysięcy kibiców zobaczyło, że Pogoń "ma charakter"

Piłkarze Pogoni Szczecin sezon zasadniczy zakończyli na trzecim miejscu. To jeden z największych sukcesów w najnowszej historii klubu, który jednocześnie otwiera drogę do walki o medale mistrzostw Polski.
Podopieczni Czesława Michniewicza w ostatniej kolejce grali z liderem tabeli, Legią Warszawa. Stawka sobotniego meczu była duża, ponieważ portowcy chcieli obronić miejsce w pierwszej "czwórce", żeby zachować przywilej rozegrania czterech spotkań w grupie mistrzowskiej na własnym stadionie. Aby zrealizować cel bez pomocy innych drużyn, szczecinianie musieli pokonać stołeczną drużynę. Mecz zakończył się jednak bezbramkowym remisem i spora część fanów (było ich 14 tysięcy!) na stadionie została jeszcze kilka minut po ostatnim gwizdku. Wszyscy czekali na meldunki z pozostałych boisk (wszystkie spotkania rozpoczęły się o tej samej porze). Spiker miał same dobre wiadomości. Nie dość, że goniące Pogoń Zagłębie Lubin zremisowało z Wisłą Kraków 1:1, to trzecia w tabeli Cracovia w ostatnich sekundach straciła gola i przegrała ze Śląskiem Wrocław (1:2). Dzięki temu, portowcy rzutem na taśmę wskoczyli na podium.

- To bardzo fajne uczucie być po 30. kolejkach na trzecim miejscu - mówi trener, Czesław Michniewicz. - Teraz liga zaczyna się jednak na nowo i przed nami kolejne siedem kolejek. Wiem, że każde miejsce poniżej trzeciego będzie odebrane jako rozczarowanie.

Z kim w piątek?

Portowcy już w najbliższy piątek rozpoczną zmagania w fazie play-off. To będzie szalony maraton, w czasie którego wszystkie drużyny w ciągu 30 dni rozegrają po siedem spotkań. Dodatkowego kolorytu dodaje też fakt, że zgodnie z wprowadzonymi dwa lata temu zasadami, dorobek punktowy każdego zespołu podzielono na pół. To oznacza, że dystanse między poszczególnymi drużynami bardzo się zmniejszyły. Pogoń w tej chwili traci do pierwszego miejsca tylko siedem punktów, ale sama ma zaledwie cztery oczka przewagi nad ósmym Podbeskidziem Bielsko-Biała. Co ciekawe, nadal nie wiadomo jednak czy to zespół spod Klimczoka będzie ostatnim klubem, który zagra w grupie mistrzowskiej. Bielszczanie mają bowiem taki sam dorobek punktowy, bilans bramkowy i bilans bezpośrednich spotkań jak dziewiąty Ruch Chorzów. O kształcie tabeli w takim przypadku zadecydowała więc... klasyfikacja fair-play. Całe zamieszanie jest spowodowane decyzją Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który w piątek anulował ujemny punkt siódmej Lechii Gdańsk. Jeśli w środę (wtedy ma zapaść werdykt) nie podtrzyma jednak swojej decyzji, to chorzowianie ostatecznie wskoczą do ósemki.

Święto na trybunach

Dla Pogoni ma to o tyle istotne znaczenie, że to właśnie szczecinianie rozpoczną fazę play-off meczem z ósmym zespołem. Niezależnie od tego, z kim przyjdzie zagrać w pierwszej kolejce, w klubie już pracują nad tym, żeby podtrzymać okazałą frekwencję. Mecz z Legią oglądało ponad 14 tysięcy widzów, co było absolutnym rekordem ostatnich lat.

- Myślę, że nie sprawiliśmy zawodu kibicom, którzy przyszli na mecz - mówi Michniewicz. - Mam nadzieję, że taka frekwencja utrzyma się już do końca sezonu.

Pod wrażeniem był nawet Adam Frączczak. 28-latek to najdłuższy stażem zawodnik Pogoni, który granatowo-bordowe barwy przywdziewa od ponad pięciu lat.

- Chyba po raz pierwszy, odkąd jestem w Pogoni, na stadionie było tyle ludzi - mówi prawy obrońca. - Dziękujemy kibicom za doping, za to, że tak licznie się zebrali. Mimo, że nie zobaczyli goli, to obejrzeli Pogoń, która ma charakter.

Zdjęcie Puma Piłka nożna Elite1 FIFA 08242801 Zdjęcie PUMA PIŁKA NOŻNA KING atest FIFA 082028-16 Zdjęcie Puma Piłka nożna Polska biało-czerwona
Puma Piłka nożna Elite1 FIF... PUMA PIŁKA NOŻNA KING atest... Puma Piłka nożna Polska bia...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Najczęściej czytane