Sport.pl

Wielkanoc z wielką siatkówką. Najważniejsze wydarzenie sportowe w historii Szczecina

Vakifbank i Eczacibasi ze Stambułu, Unedo Yamamay Busto Arsizio z Włoch i nasz Chemik Police. Te cztery drużyny w sobotę i niedzielę będą walczyć w Azoty Arenie o najważniejsze trofeum w klubowej siatkówce kobiet. Tak prestiżowej imprezy sportowej w Szczecinie jeszcze nie było
Przez Szczecin przejeżdżał kiedyś peleton Wyścigu Pokoju, tu rozpoczynał się Tour de Pologne, na torze kolarskim odbyły się Mistrzostwa Europy. We Floating Arenie były pływackie ME na krótkim basenie, a na stadionie Pogoni zorganizowano np. mecz lekkoatletów Polski i USA. Ale te i inne wydarzenia nie miały takiego kalibru, jak Final Four Ligi Mistrzyń. W Wielkanoc Szczecinie zagrają najlepsze siatkarki Europy tego sezonu.

Ważny sprawdzian dla drużyny, sponsora, hali, miasta

- Po raz pierwszy w historii organizatorem turnieju jest klub, który w rozgrywkach Ligi Mistrzyń zadebiutował - podkreślała podczas piątkowej konferencji prasowej Riet Ooms, supervisor z ramienia CEV (Europejskiej Federacji Siatkówki). - Jestem przekonana, że turniej zapamiętamy ze wzorowej organizacji. Przed tygodniem odbył się finał mężczyzn w Berlinie. Było wspaniale, a widzę, że część spraw w Szczecinie załatwiono na jeszcze lepszym poziomie.

Azoty Arena gotowa na mecze siatkarek. Fot. Cezary Aszkiełowicz

Ile kosztował turniej? Organizatorzy na ten temat milczą. Pieniądze to jednak nie jest problem dla Chemika, sponsorowanego przez potężną Grupę Azoty.

- To ważny aspekt promocyjny dla naszej firmy, która tak mocno zaangażowała się w budowę silnego klubu siatkówki - uważa Krzysztof Jałosiński, szef GA ZCh Police. - Bardzo nam zależy na dobrych ocenach turnieju po jego zakończeniu. Może nawet bardziej niż na wyniku sportowym, choć liczymy na sukces.

Chemik nie miał wolnej ręki w przygotowaniach. Dostał książkę wytycznych z CEV, które musiał spełnić, by przeprowadzić turniej. Ale to też gwarantuje jakość wydarzenia.

- Wierzę, że Arena będzie miejscem takich wydarzeń również w przyszłości. To dla hali ważny sprawdzian. Póki co rozpiera nas duma, że jesteśmy gospodarzami tak dużej imprezy - mówił Piotr Krzystek, prezydent Szczecina.

Są jeszcze bilety

Dobre informacje dla kibiców, którzy do piątku nie zdecydowali się na zakup biletów (100 zł za pakiet na 4 mecze, 60 za jeden dzień): wejściówki będzie można nabyć w sobotę również w kasach Azoty Areny.

- Wielu tureckich fanów w ostatniej chwili zrezygnowało z przyjazdu do Szczecina. Biletów nie ma dużo, ale część jest na najbardziej atrakcyjne miejsca - mówi Joanna Żurowska, prezes Chemika.

Fani mogą liczyć na dodatkowe atrakcje. - Kibice mają się dobrze bawić, więc program artystyczny wzbogaci występ Nataszy Urbańskiej, a fani będą mieli niepowtarzalną okazję zobaczyć m.in. puchar wywalczony przez reprezentację siatkarzy w ubiegłorocznych mistrzostwach świata - wylicza Żurowska.

Kto jest faworytem? Odpowiadają Włosi

Najważniejsze będą jednak wydarzenia na parkiecie. Kto wygra Final Four? Najwięcej szans daje się Vakifbank Stambuł, który dwukrotnie zdobywał to trofeum w ostatnich czterech latach.

- Nasza droga do Szczecina była trudna, bo pokonaliśmy m.in. ubiegłorocznego triumfatora Dinamo Kazań. To znaczy, że możemy i tu powalczyć o zwycięstwo - zapewniał Giovanni Guidetti, trener tureckiego zespołu.

Z uśmiechem przysłuchiwał się mu trener Giovanni Caprara z drugiego klubu ze Stambułu - Eczacibasi. - Już pokazaliśmy, że potrafimy grać bardzo dobrą siatkówkę i taki też mamy cel w FF.

Dodajmy, że trenerem Unedo jest Carlo Parisi, a Chemika - Giuseppe Cuccarini. Włoscy szkoleniowcy świetnie się znają. Najmniejsze sukcesy w CV ma Cuccarini.

Guidetti: - Nie może na nas liczyć, bo nieważne, ile razy się wygrało, ale co przed nami. Za każdym razem chcemy wygrywać i nie oglądać się na przeciwników.

- Celujemy w medal, ale nie powiem, który konkretnie. W grupie pokonaliśmy Kazań czy Rabitę Baku - ubiegłorocznych finalistów LM - stwierdził trener policzanek.

Sonsirma przemówiła po polsku

Kurtuazji na oficjalnej konferencji było dużo, ale wszystkich zaskoczyła Gozde Sonsirma. - Dzień dobry - przywitała się po polsku kapitanka Vakifbanku. - Znam również słówko "tak" oraz trochę zwrotów, których na oficjalnej konferencji nie wypada przytaczać.

Skąd ta znajomość? Sonsirma w Vakifbanku grała z Małgorzatą Glinką, obecną liderką Chemika. Razem wygrały Ligę Mistrzyń. To są kandydatki do tytułu MVP turnieju, ale pretendentek jest dużo więcej.

Na kogo zwrócić szczególną uwagę w Final Four Ligi Mistrzyń [ZDJĘCIA]



Najlepsze zespoły i wielkie mecze

Nikt nie zwracał uwagi, że turniej wypadł akurat w Wielkanoc.

- Jesteśmy profesjonalistami, nie mamy prawa narzekać. To problem nie tylko dla polskich zawodniczek, ale wszystkich zespołów - uważa Giuseppe Cuccarini. - W zamian kibice zobaczą najlepsze zespoły i wielkie mecze.

Pecha już na starcie miały Włoszki. Tureckie zespoły zameldowały się w Szczecinie już w czwartek, Włoszki w piątkowe południe przyleciały do Berlina, ale na wyjeździe ze stolicy Niemiec utknęły w korku.

Zespoły zostały zakwaterowane w jednym hotelu, oficjele i zaproszeni goście oraz kibice - w dwóch innych.

Plan gier Final Four

W sobotę półfinały. O godz. 15 Chemik zagra z Unedo, a o godz. 18 odbędą się szczecińskie derby Stambułu. W niedzielę o godz. 15 mecz o trzecie miejsce, a wielki finał - o godz. 18.

Transmisję telewizyjną przeprowadzi Polsat Sport.

Relacja na żywo - na sport.pl.

Wszystko o turnieju - na szczecin.sport.pl

Więcej o: