Sensacja w Bielsku. Chemik przegrał z Aluprofem i to do zera

To było koszmarne przetarcie Chemika Police przed wtorkowym rewanżem z Fenerbahce Stambuł w Lidze Mistrzyń. Podopieczne Giuseppe Cuccariniego przegrały na wyjeździe z Aluprofem Bielsko-Biała 0:3.
2016 rok jak na razie nie należy do najbardziej udanych w wykonaniu polickiego klubu. Mimo to, nikt nie zakładał kłopotów w konfrontacji z plasującym się dopiero na ósmym miejscu w tabeli zespołem z Bielska. Tymczasem pod Klimczokiem doszło do sensacji i gospodynie wygrały mecz do zera.

Podstawowy skład nie pomógł

Mimo, że Chemik we wtorek walczy o życie w Stambule, to Cuccarini desygnował do gry bardzo mocny skład. Czołowe zawodniczki miały jak najszybciej wygrać spotkanie w Bielsku, żeby móc skupić się już na rewanżu z Fenerbahce. Wszystko szło zgodnie z planem tylko do drugiej przerwy technicznej w pierwszym secie. Policzanki prowadziły po efektownej akcji Stefany Veljković 16:15 i wydawało się, że w swoim stylu na finiszu przyśpieszą i przechylą szalę wygranej na swoją korzyść. Tak się jednak nie stało, a w decydujących momentach błędy popełniły Anna Werblińska oraz Madelaynne Montano i to gospodynie wygrały do 22.

Chemik jeszcze bardziej bezradny był w drugiej partii, którą zaczął od wyniku 1:6. Bielszczanki nakręcały się natomiast z każdą kolejną akcją. Cuccarini mógł tylko bezradnie obserwować koszmar swojej drużyny, ponieważ przerwy na żądanie w ogóle nie pomagały. Notorycznie myliła się Isabel Pena, a Aluprof dobijał policzanki asami serwisowymi oraz niesamowitą grą w bloku. Drugi set zakończył się porażką Chemika do 20 i zaczęło pachnieć ogromną sensacją.

Podjęły jeszcze walkę

W trzecim secie podopieczne Cuccariniego nieco się otrząsnęły i nawiązały równorzędną walkę z gospodyniami. Partia była bardzo wyrównana i decydujące rozstrzygnięcia miały miejsca dopiero przy stanie 23:23. Najpierw ręka zadrżała Izabeli Kowalińskiej, potem akcji nie skończyła Montano i Chemik przegrał całe spotkanie 0:3.

Była to druga ligowa porażka policzanek w tym sezonie (wcześniej 2:3 z Impelem Wrocław) i choć nie ma wpływu na układ tabeli, to na pewno jest sporym ciosem przed wtorkowym rewanżem z Feberbahce. Z Turczynkami Chemik też przegrał dwa tygodnie temu 0:3.

BKS Aluprof Bielsko-Biała - Chemik Police 3:0 (25:22, 25:20, 25:23)

Chemik: Wołosz, Havelkova, Werblińska, Bednarek-Kasza, Veljković, Montano, Zenik (l.) oraz Bełcik, Jagieło, Pena, Gajgał-Anioł, Mróz, Kowalińska, Maj-Erwardt (l.)