Chemik Police wygrał Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza i jest jedną nogą w finale

Siatkarki Chemika pokonały we własnej hali drużynę z Dąbrowy Górniczej 3:0. To było pierwsze spotkanie półfinału Mistrzostw Polski.
Rywalizacja w tej fazie rozgrywek toczy się do dwóch zwycięstw, co oznacza, że podopieczne Jakuba Głuszaka są już blisko awansu do finału, w którym zagrają ze zwycięzcą pary Impel Wrocław - PGE Atom Trefl Sopot. W sobotę do Azoty Areny przyjechał Tauron MKS Dąbrowa Górnicza, który sezon zasadniczy zakończył na czwartej lokacie. Chemiczki były zdecydowanymi faworytkami tej konfrontacji i sprostały zadaniu.

Ciężki początek

W sobotę w Szczecinie zrobiła się iście wiosenna pogoda, ale nie wpłynęło to negatywnie na frekwencję, ponieważ hala wypełniła się dość szczelnie. Na początku spotkania kibice miny mieli jednak nietęgie. Rywalki zaczęły mecz bez kompleksów i szybko wyszły na prowadzenie 4:0. Jakub Głuszak nerwowo przechadzał się po swojej strefie i próbował pobudzić swoje zawodniczki przerwami na żądanie, ale drużyna z Dąbrowy nadal utrzymywała prowadzenie. W pewnym momencie zrobiło się 16:11 i zaczęło pachnieć niespodzianką. Chemiczki grały chaotycznie i niedokładnie.

Wydawało się, że pierwszą partię trzeba będzie spisać na straty, tymczasem na finiszu seta gospodynie w końcu się obudziły. Joanna Wołosz zaczęła szybciej rozgrywać, a Izabela Kowalińska skutecznie atakować. Policzanki ekspresowo odrobiły straty i dzięki punktowym seriom przy dobrych zagrywkach wygrały do 21.

Potem było już z górki

Mocny finisz otwierającej partii natchnął gospodynie do żwawszej gry i kolejnego seta rozpoczęły od prowadzenia 8:3. Potem zespół z południa Polski zdołał co prawda nieco zniwelować straty, ale nie był w stanie powtórzyć wyczynu Chemika sprzed kilkunastu minut i odwrócić losów seta. Policzanki swoja grą rzadko podrywały publiczność z miejsc, ale spokojnie dowiozły bezpieczny wynik do końca i wygrały znowu do 21.

W trzecim secie trzeba już było tylko postawić kropkę nad "i" i zawodniczkom Głuszaka realizacja planu się powiodła. Udało się szybko wyjść na prowadzenie 8:4 i stało się jasne, że spotkanie skończy się po myśli gospodyń. W ostatniej partii więcej było challengów niż widowiskowych akcji, jednak dominacja drużyny z Polic nie podlegała dyskusji. Chemik wygrał ją do 20, a całe spotkanie 3:0.

Drugie spotkanie odbędzie się 9 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Jeśli policzanki wygrają, awansują do finału. Najpierw Chemik rozpocznie jednak rywalizację w Pucharze Polski. W środę w ćwierćfinale zagra u siebie z Developresem SkyRes Rzeszów.

Chemik Police - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 (25:21, 25:21, 25:20)

Chemik: Werblińska, Bednarek-Kasza, Veljković, Kowalińska, Wołosz, Jagieło, Zenik (l) oraz Havelkova.

MVP Joanna Wołosz