Chemik postawił pierwszy krok w fazie play-off. Teraz czas na Puchar Polski

W sobotę siatkarki Chemika Police pokonały we własnej hali Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 i mocno przybliżyły się finału mistrzostw Polski.
Rywalizacja w półfinale fazy play-off toczy się bowiem do dwóch zwycięstw i jeśli podopieczne Jakuba Głuszaka wygrają rewanżowe spotkanie w Dąbrowie, awansują do finału i będą bronić złotych medali, które wywalczyły w zeszłym sezonie. Drugie spotkanie z MKS-em odbędzie się jednak dopiero 9 kwietnia, co nieco zabija smak i rangę rywalizacji o najwyższe laury na polskich parkietach.

- Mówiłem już o tym wielokrotnie, ale powtórzę po raz kolejny. Nie rozumiem formuły rozgrywania spotkań najważniejszych rozgrywek siatkarskich w Polsce - grzmiał w sobotę szkoleniowiec drużyny z Dąbrowy, Juan Manuel Serramalera. - Nie wiem jak pomiędzy pierwszym meczem, a rewanżem mogą być aż trzy tygodnie przerwy.

Teraz Puchar

Kłopotów z tak rozłożonym terminarzem nie ma za to trener Chemika, Jakub Głuszak. Młody opiekun polickich siatkarek samodzielną pracę rozpoczął dopiero niedawno, więc czas działa na jego korzyść.

- Wszyscy już czekaliśmy na fazę play-off. To taki moment, w którym musisz w jak najlepszy sposób zaprezentować system gry, który wypracowało się w trakcie sezonu zasadniczego - mówi Głuszak. - Podobało mi się podejście drużyny, która walczyła i pomimo słabego początku szybko wyciągnęła wnioski, odrabiając straty. Nasza praca zaczyna powoli przynosić efekty.

To, że rewanż odbędzie się dopiero 9 kwietnia, nie oznacza, że Chemiczki będą miały teraz labę. Już w środę rozpoczynają zmagania w Pucharze Polski. We własnej hali zmierzą się z Developresem SkyRes Rzeszów. Będzie to spotkanie w ramach ćwierćfinału tego turnieju, a zwycięzca awansuje do Final Four, które odbędzie się w Kaliszu.

Nie powinno być problemu

Zespół z Podkarpacia sezon zasadniczy zakończył dopiero na dziesiątym miejscu (trzecim od końca) i z Chemikiem dwukrotnie przegrał 1:3 oraz 0:3. Teoretycznie policzanki nie powinny mieć więc większych kłopotów z wywalczeniem przepustek do półfinału Pucharu Polski.

Bilety na środowe spotkanie, które rozpocznie się o godzinie 18:00 w Azoty Arenie, kosztują zaledwie pięć złotych. Wejściówki można kupić między innymi przez internet (kupbilet.pl) oraz kasach pod halą (od godz. 15:00).