Chemik chce mistrzostwa i Pucharu Polski. Ale szczyt formy ma przyjść na Ligę Mistrzyń

- Mamy najlepsze zawodniczki z Polski na poszczególnych pozycjach, a nasze zagraniczne siatkarki należą do najlepszych na świecie - mówi trener Chemika Police Jakub Głuszak.
I trudno nie przyznać młodemu szkoleniowcowi racji. O sile polickiego klubu stanowią byłe lub aktualne gwiazdy reprezentacji Polski: Joanna Wołosz, Anna Werblińska, Izabela Bełcik czy Agnieszka Bednarek-Kasza. Na siatce rywalki kolejny sezon nękać będzie też Serbka Stefana Veljković. Środkowa to srebrna medalistka niedawno zakończonych igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

Klub nie tylko utrzymał trzon, ale także solidnie się wzmocnił. Dołączyła między innymi atakująca Katarzyna Zaroślińska (z PGE Atomu Trefl Sopot) oraz Serbka Jelena Blagojević. Chemik w najbliższą sobotę zacznie zmagania w Orlen Lidze. W Azoty Arenie zagra z PTPS-em Piła.

- Rozpoczynamy czwarty z rzędu sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej. Poprzednie trzy zakończyły się zdobyciem mistrzostwa Polski. Teraz cele także są jasne - mówi dyrektor zarządzający Radosław Anioł. - Walczymy o kolejny tytuł mistrzowski i Puchar Polski. Zbudowaliśmy silny zespół, który powinien potwierdzić swój prymat w lidze.

Optymalna forma na Europę

Chemik na krajowych parkietach nie powinien mieć sobie równych nawet nie grając na 100 proc. swoich możliwości. Dlatego Jakub Głuszak najlepszą formę szykuję na grudzień. Wtedy policzanki rozpoczną zmagania w Lidze Mistrzyń, a to będzie już faktyczny sprawdzian możliwości zespołu w tym sezonie.

- Cieszymy się, że liga już startuje. Za nami 8 tygodni mocnych przygotowań - mówi trener. - Myślę, że w sobotę zaczniemy już grę na dobrym poziomie. Będziemy ją udoskonalać przez październik i listopad, a szczyt formy szykujemy na grudzień i występy w Europie. Chcemy się czymś wyróżniać na parkiecie na tle innych zespołów. Sezon jest długi, ławkę mamy szeroką, więc będziemy mieli z kogo korzystać. Każda zawodniczka gwarantuje odpowiednią jakość.

Dobry rywal na przetarcie

Pierwszy ligowy rywal nie powinien sprawić Chemikowi problemów. PTPS Piła w poprzednim sezonie zajął ósme miejsce. Ostatnio miał problemy ze skompletowaniem składu. W czerwcu z klubu odszedł też trener Nicola Vettori.

- Naszymi największymi rywalami w lidze i Pucharze Polski będą Developres Rzeszów, Impel Wrocław, Budowlani Łódź i MKS Dąbrowa Górnicza - wylicza Głuszak.