Rio 2016. Piotr Lisek czwarty w konkursie skoku o tyczce. Podium było tak blisko...

Piotr Lisek zajął 4. miejsce w konkursie skoku o tyczce. Sensacyjnym mistrzem olimpijskim został reprezentant gospodarzy Thiago da Silva.
Z powodu ulewy konkurs rozpoczął się ze sporym opóźnieniem, ale nikt kto spędził minioną noc przed telewizorem nie żałował.

Zabrakło niewiele

Zawodnik OSOT-u Szczecin w Rio zapowiadał walkę o medal i rywalizację rozpoczął w świetnym stylu. Pierwsze trzy próby zaliczył za pierwszym razem. Bez problemu poradził sobie z tyczką zawieszoną na wysokości 5,50 metra, 5,65 i 5,75.

Problemy zaczęły się dziesięć centymetrów wyżej. Po nieudanym ataku na 5,85, Lisek zaryzykował i dwie pozostałe próby przeniósł na 5,93. Zaliczył dwa strącenia i został sklasyfikowany na 4. miejscu. Razem z Czechem Janem Kudlicką. Gdyby się udało, szczecinianin nie tylko wskoczyłby na podium, ale został także nowym rekordzistą Polski.

Złoty medal niespodziewanie wywalczył Brazylijczyk Thiago da Silva, który jednocześnie pobił rekord olimpijski, skacząc za drugim razem 6,03 m. Drugi był murowany faworyt z Francji Renaud Lavillenie (5,98), a trzeci Sam Kendricks z USA (5,85).

Lewandowski też miał szansę

W nocy 6. miejsce w finale biegu na 800 metrów zajął Marcin Lewandowski. Aktualnie jest zawodnikiem Zawiszy Bydgoszcz, ale urodził się w Szczecinie, a wychował w Policach.