Takiego snajpera Pogoń nie miała od lat. Skuteczniejsze od niego były tylko legendy

Marcin Robak po meczu z Koroną Kielce (2:2) ma na koncie już 18 bramek, z czego 17 zdobył dla Pogoni Szczecin. Czy powiększy swój dorobek w niedzielnym meczu z Piastem w Gliwicach (relacja od godz. 15.30 na Sport.pl)? W historii Pogoni w jednych rozgrywkach więcej goli dla portowców strzeliło tylko dwóch napastników. Przedstawiamy snajperów,którzy sezon w granatowo-bordowych barwach zakończyli z dwucyfrowym dorobkiem.
Edi Andradnina Edi Andradnina Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

8. Od Rafała Anioły do Ediego - 10 bramek

Piłkarzy Pogoni, którzy sezon w ekstraklasie (dawniej I lidze) zakończyli z dorobkiem 10 bramek było łącznie sześciu. Zenonowi Kasztelanowi i Piotrowi Mandryszowi, ta sztuka udała się dwa razy.

Edi Andradina - sezon 2005/06

Piotr Mandrysz 1997/98 i 93/94

Jacek Cyzio - 88/89

Jarosław Biernat - 82/83

Zenon Kasztelan - 76/77 i 75/76

Rafał Anioła - 60

7. Adam Kensy - 12 bramek

Do Pogoni trafił z Bydgoszcz w 1975 roku. Wystawiany był na pozycji pomocnika, ale nie przeszkadzało mu to w zdobywaniu bramek. Najlepszy pod tym względem miał sezon 1983/84. Strzelił 12 goli, a szczecinianie po raz pierwszy w swojej historii stanęli na podium mistrzostw Polski (3. miejsce). Po raz ostatni koszulkę portowców założył w 2007 roku. Gościnnie wystąpił wtedy w meczu Pogoni Szczecin Nowej w B-klasie.

6. Zbigniew Stelmasiak - 13 bramek

Przyszedł z Lecha Poznań, gdy szczecinianie grali na zapleczu elity. W pierwszym sezonie wraz z kolegami wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Rok później w rywalizacjami z najlepszymi strzelił 12 bramek, a w sezonie 1982/83 trafił o jeden raz więcej. W spotkaniu ze Stalą Mielec wpisał się na listę strzelców aż 4 razy. Ten rekord pobił dopiero Marcin Robak.

5. Leszek Wolski - 14 bramek

Niezwykle regularny i przywiązany do granatowo-bordowych barw. Z roczną przerwą spędził w Pogoni aż 22 lata. Strzelił 88 bramek w elicie, najwięcej ze wszystkich portowców. W latach 70. praktycznie w każdym sezonie był najskuteczniejszym graczem zespołu. W rozgrywkach 1977/78 strzelił 14 goli.

Marcin Robak walczy z piłkarzami Piasta Marcin Robak walczy z piłkarzami Piasta Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

3. Marcin Robak - 17 bramek

W obecnych rozgrywkach trafił łącznie 18 razy, ale pierwszą bramkę zaliczył jeszcze w barwach Piasta Gliwice. Ściągnięcie go do Szczecina to zdecydowanie najlepszy transfer Pogoni w ostatnich latach. Sam potrafi przesądzić o losach pojedynku. Gdy zdobył pięć bramek w meczu z Lechem Poznań był na ustach całej piłkarskiej Europy. W ostatnim meczu z Koroną Kielce dwukrotnie trafił do siatki rywali, ze stanu 0:2, doprowadzając do remisu. Po reformie sezon jest w tym roku dłuższy, więc przed Robakiem jeszcze 9 spotkań, by znacząco wyśrubować swój rezultat.

3. Robert Dymkowski - 17 bramek

"Robert Dymkowski, najlepszy napastnik Polski" - śpiewali kibice Pogoni. W latach 90. był zdecydowanie najskuteczniejszym napastnikiem szczecinian. Wychowanek Gwardii Koszalin w czasie dziewięciu sezonów w granatowo-bordowych barwach 71 razy trafił do siatki rywali. W najlepszej formie był w rozgrywkach 1995/96, ale nie miał wystarczającego wsparcia wśród kolegów. Mimo jego 17 bramek Pogoń spadła do ówczesnej II ligi.

Marian Kielec Marian Kielec Fot. Tomasz Maciejewski

2. Marian Kielec - 18 bramek

Zapisał się złotymi zgłoskami w historii Pogoni. Był ulubieńcem szczecińskich kibiców. Solidnie na to zapracował, seryjnie pokonując bramkarzy rywali. W czasie swojej kariery zdobył dla granatowo-bordowych 81 bramek w najwyższej klasie rozgrywkowej. Daje mu to drugie miejsce na liście najskuteczniejszych portowców. Najlepszy był dla niego sezon 1962/63, gdy z 18 bramkami sięgnął po koronę króla strzelców.

1. Marek Leśniak - 24 bramki

Swój strzelecki rekord na boiskach ekstraklasy ustanowił w sezonie 1986/87. Zdobył aż 24 bramki i poprowadził portowców do tytułu wiecemistrza Polski. Przez następne lata tylko trzech snajperów sięgając po koronę króla strzelców zdobyło więcej goli od niego. "Valdano" klasę potwierdził w kolejnym sezonie, znów zapisując na swoim koncie dwucyfrową liczbę trafień (12). Później wyjechał do rywalizującego w Bundeslidze Bayeru Leverkusen. Do końca kariery występował w Niemczech.